W amerykańskiej Izbie Reprezentantów pojawił się nowy projekt ustawy, który ma na celu uniemożliwienie zagranicznym dyspozytorom modyfikowania danych z elektronicznych rejestratorów czasu pracy (ELD). Inicjatywa, zgłoszona 22 czerwca przez republikanów Grega Steube z Florydy oraz Dave’a Taylora z Ohio, wpisuje się w szerszą debatę na temat bezpieczeństwa i suwerenności danych w branży transportowej.
Jakie są główne założenia projektu?
Proponowane przepisy zakładają, że wszelkie zmiany w zapisach ELD – w tym korekty błędów czy aktualizacje statusu kierowcy – muszą być dokonywane wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych lub przez osoby fizyczne znajdujące się w kraju. Ma to zapobiec sytuacjom, w których dyspozytorzy spoza USA mogliby manipulować danymi godzin pracy kierowców, co potencjalnie naruszałoby przepisy dotyczące czasu jazdy i odpoczynku.
Według autorów ustawy, obecne regulacje nie są wystarczająco precyzyjne i pozostawiają luki prawne, które mogą być wykorzystywane przez firmy outsourcingowe. W praktyce oznacza to, że niektóre floty ciężarówek mogłyby zlecać zarządzanie rejestratorami ELD podmiotom zlokalizowanym w krajach o niższych standardach nadzoru, co stwarzałoby ryzyko dla bezpieczeństwa na drogach.
Kontekst i znaczenie dla branży
Wprowadzenie obowiązku stosowania ELD w USA w 2017 roku miało na celu wyeliminowanie oszustw związanych z ewidencją czasu pracy kierowców. Jednak z czasem pojawiły się obawy, że zaawansowane funkcje tych urządzeń – takie jak zdalne edytowanie wpisów – mogą być nadużywane. Eksperci ds. transportu zwracają uwagę, że podobne problemy występują również w innych krajach, w tym w Kanadzie, gdzie od 2023 roku obowiązują przepisy o ELD.
„Zaufanie do danych z ELD jest kluczowe dla egzekwowania przepisów i uczciwej konkurencji” – powiedział w rozmowie z Trucknews.com analityk rynku transportowego, Mark Sullivan. „Jeśli dane mogą być modyfikowane z dowolnego miejsca na świecie, tracą one swoją wiarygodność jako dowód w postępowaniach kontrolnych”.
Potencjalne skutki i dalsze kroki
Jeśli ustawa zostanie uchwalona, amerykańskie firmy transportowe będą musiały dostosować swoje procedury operacyjne, aby zapewnić, że wszelkie interakcje z rejestratorami ELD odbywają się na terenie USA. Może to oznaczać konieczność renegocjacji umów z zagranicznymi centrami logistycznymi lub przeniesienia tych funkcji do kraju.
Projekt trafi teraz do odpowiednich komisji Kongresu, gdzie będzie poddany dalszym pracom legislacyjnym. Środowisko przewoźników oraz organizacje branżowe, takie jak American Trucking Associations (ATA), prawdopodobnie będą aktywnie uczestniczyć w konsultacjach, starając się wypracować rozwiązanie równoważące bezpieczeństwo danych z efektywnością operacyjną.
Foto: images.pexels.com
