Trwający sezon zbiorów warzyw gruntowych ujawnia poważny problem kadrowy w polskim rolnictwie. Krajowe plantacje ogórków pilnie poszukują pracowników sezonowych, a oferowane stawki godzinowe stają się przedmiotem gorących dyskusji w mediach społecznościowych. Mimo że część pracodawców kusi dodatkowymi benefitami, Polacy nie wykazują dużego zainteresowania tą ciężką fizyczną pracą.
Jakie zarobki proponują rolnicy?
Według danych publikowanych w ogłoszeniach sezonowych, stawki za zbiór ogórków wahają się od 25 do 35 złotych netto za godzinę. W przeliczeniu na dniówkę (przy 8-godzinnym dniu pracy) daje to od 200 do 280 złotych. Część plantatorów oferuje również zakwaterowanie i wyżywienie, co ma zachęcić osoby z innych regionów kraju. Mimo to, liczba chętnych jest niewystarczająca.
Dlaczego Polacy nie chcą pracować w polu?
Eksperci rynku pracy wskazują na kilka przyczyn tego zjawiska. Po pierwsze, praca przy zbiorach ogórków wymaga dużej sprawności fizycznej i wytrzymałości – pracownicy spędzają wiele godzin w pozycji pochylonej, często w upale lub deszczu. Po drugie, stawki godzinowe są często postrzegane jako zbyt niskie w porównaniu z innymi pracami sezonowymi, np. w magazynach czy budownictwie, gdzie można zarobić 40–50 zł na godzinę. „Zbiór ogórków to praca na tzw. samolocie – trzeba szybko i dokładnie wybierać owoce, a tempo dyktuje taśma” – mówi jeden z rolników z województwa lubelskiego.
Kontekst demograficzny i migracyjny
Problem niedoboru pracowników w rolnictwie nie jest nowy. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2025 roku w sektorze rolnym brakowało około 50 tysięcy rąk do pracy w szczycie sezonu. W poprzednich latach luki te wypełniali pracownicy z Ukrainy, jednak po wybuchu wojny i zmianach w przepisach wizowych, ich dostępność znacząco spadła. Obecnie rolnicy coraz częściej sięgają po pracowników z Azji (np. z Nepalu czy Indii), ale proces legalizacji zatrudnienia jest długotrwały i kosztowny.
Reakcje w sieci
W komentarzach pod artykułami na ten temat pojawiają się głosy, że stawki powinny być wyższe. „Za 30 zł na godzinę nikt nie będzie harował w polu, skoro w markecie za kasą dostanie 35–40 zł” – pisze jeden z internautów. Inni zwracają uwagę na brak ubezpieczenia i gwarancji zatrudnienia przy pracach sezonowych. Część plantatorów argumentuje jednak, że podniesienie stawek oznaczałoby wzrost cen ogórków, co odbiłoby się na portfelach konsumentów.
Sytuacja pokazuje, że polskie rolnictwo stoi przed koniecznością modernizacji – zarówno w zakresie mechanizacji zbiorów, jak i poprawy warunków pracy. Dopóki jednak stawki nie wzrosną, a praca w polu nie stanie się bardziej atrakcyjna, problem z brakiem pracowników będzie narastał.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


