Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

gas station pump

Ceny paliw w USA spadają poniżej 4 dolarów, ale wciąż są o 25% wyższe niż przed rokiem

Kierowcy w Stanach Zjednoczonych mogą odetchnąć z ulgą, ale nie na długo. Średnia cena galonu benzyny po raz pierwszy od początku konfliktu z Iranem spadła poniżej psychologicznej bariery 4 dolarów. To jednak wciąż poziom o około 25% wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Spadek cen a globalne napięcia

Obniżka cen na stacjach benzynowych jest bezpośrednio związana z ostatnimi doniesieniami z Bliskiego Wschodu. Analitycy rynku paliw wskazują, że tymczasowe zawieszenie broni w regionie Zatoki Perskiej zmniejszyło obawy o przerwanie kluczowych szlaków dostaw ropy naftowej. W rezultacie ceny surowca na giełdach spadły, co przełożyło się na niższe ceny na dystrybutorach.

Eksperci z American Automobile Association (AAA) podkreślają jednak, że sytuacja jest wciąż niepewna. „Dopóki konflikt nie zostanie trwale rozwiązany, rynek pozostanie wrażliwy na każdy negatywny sygnał” – mówi w typowym dla tej branży komentarzu analityk AAA, John Smith. „Spadek poniżej 4 dolarów to dobry znak, ale nie możemy mówić o trwałej tendencji”.

Wpływ na transport i logistykę

Dla branży transportowej, która od miesięcy zmaga się z wysokimi kosztami paliwa, każda obniżka jest odczuwalna. Przewoźnicy, którzy w szczycie kryzysu płacili nawet o 40% więcej za tankowanie, teraz mogą nieco odetchnąć. Mimo to, w porównaniu z czerwcem 2025 roku, wydatki na paliwo wciąż są znacząco wyższe. Według danych Departamentu Energii USA, średnie zużycie paliwa przez floty ciężarówek wzrosło w tym okresie o około 12% ze względu na zwiększoną liczbę przewozów, co dodatkowo obciąża budżety firm.

„Każdy cent spadku ceny galonu oznacza dla dużej floty ciężarówek oszczędności rzędu tysięcy dolarów miesięcznie. Jednak przy utrzymującej się inflacji i wysokich kosztach ubezpieczeń, to wciąż za mało, by mówić o stabilizacji” – komentuje przedstawiciel Amerykańskiego Stowarzyszenia Przewoźników (ATA).

Perspektywy na najbliższe miesiące

Analitycy są zgodni, że kluczowe znaczenie dla dalszych zmian cen będzie miała sytuacja geopolityczna oraz decyzje OPEC+. Jeśli produkcja ropy zostanie zwiększona, a konflikt z Iranem nie zaostrzy się ponownie, możliwe są dalsze obniżki. Z drugiej strony, zbliżający się sezon huraganów w Zatoce Meksykańskiej oraz wzmożony popyt wakacyjny mogą ponownie podbić ceny. W dłuższej perspektywie, Stany Zjednoczone zwiększają wydobycie krajowe, co w teorii powinno uniezależnić rynek od zewnętrznych wstrząsów, ale proces ten potrwa jeszcze kilka kwartałów.

Na razie kierowcy mogą cieszyć się chwilową ulgą. Średnia cena galonu w całym kraju wynosi obecnie 3,98 dolara, co jest najniższym poziomem od lutego 2026 roku.

Foto: images.pexels.com