Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

heat wave workplace

Fala upałów w pracy: Rząd proponuje nowe limity temperatur i obowiązki dla firm

Nowe regulacje w odpowiedzi na rosnące ryzyko związane z upałami

Wysokie temperatury, które w ostatnich latach stają się coraz bardziej powszechne w polskim lecie, zmuszają ustawodawcę do wprowadzenia konkretnych przepisów chroniących zdrowie pracowników. Jak wynika z informacji opublikowanych przez portal BiznesInfo.pl, rząd prowadzi intensywne prace nad projektem, który po raz pierwszy w historii miałby określić sztywne limity temperatury w miejscu pracy. Dotychczasowe regulacje, oparte głównie na ogólnych zasadach BHP, nie precyzowały jednoznacznych granic, co często prowadziło do sporów między pracownikami a pracodawcami.

Co zakłada projekt?

Zgodnie z nieoficjalnymi doniesieniami, projekt przewiduje, że po przekroczeniu określonej temperatury (wstępnie mówi się o 30°C w pomieszczeniach zamkniętych i 35°C na otwartej przestrzeni) pracodawca będzie zobowiązany do wprowadzenia dodatkowych środków ochronnych. W skrajnych przypadkach, gdy temperatura osiągnie jeszcze wyższy poziom (np. 35°C w biurze), praca mogłaby zostać całkowicie wstrzymana. Nowe przepisy mają objąć zarówno osoby pracujące w klimatyzowanych biurach, jak i te wykonujące obowiązki na zewnątrz – budowlańców, rolników, pracowników drogowych.

Obowiązki pracodawcy i prawa pracownika

Wprowadzenie limitów temperatury oznacza szereg nowych obowiązków dla firm. Pracodawcy będą musieli zapewnić odpowiednią wentylację, dostęp do chłodnych napojów oraz, w razie potrzeby, skrócić czas pracy lub wprowadzić dodatkowe przerwy. Pracownik, który uzna, że warunki są niebezpieczne dla jego zdrowia, zyska prawo do przerwania pracy bez obawy o sankcje. Eksperci ds. prawa pracy podkreślają, że kluczowe będzie precyzyjne określenie procedur pomiaru temperatury oraz sposobu dokumentowania takich sytuacji.

Kontekst i podobne rozwiązania w Europie

W wielu krajach Unii Europejskiej, takich jak Hiszpania, Włochy czy Francja, podobne regulacje funkcjonują od lat. Na przykład w Hiszpanii, przy temperaturze powyżej 37°C w pomieszczeniach zamkniętych, pracodawca ma obowiązek skrócenia dnia pracy lub zapewnienia dodatkowego odpoczynku. Polska, jako kraj o umiarkowanym klimacie, dotychczas nie wprowadzała tak szczegółowych norm, jednak rosnąca liczba dni upalnych (według danych IMGW, w ostatniej dekadzie liczba dni z temperaturą powyżej 30°C wzrosła o 30% w porównaniu z latami 90.) wymusza zmianę podejścia.

Co dalej?

Projekt znajduje się obecnie na etapie konsultacji społecznych i międzyresortowych. Przedstawiciele związków zawodowych apelują o jak najszybsze uchwalenie przepisów, argumentując, że każdego roku w wyniku przegrzania organizmu dochodzi do setek przypadków zasłabnięć i hospitalizacji. Z kolei organizacje pracodawców zwracają uwagę na koszty dostosowania się do nowych wymogów, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach. Ostateczny kształt ustawy może być znany jeszcze przed końcem roku.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć