Nadchodzący weekend nad polskim morzem zapowiada się wyjątkowo niebezpiecznie. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał ostrzeżenia meteorologiczne, które wskazują na gwałtowne zmiany pogody w pasie nadmorskim. Turyści planujący wypoczynek na plażach Pomorza muszą liczyć się z ryzykiem nagłych burz, silnych porywów wiatru oraz intensywnych opadów deszczu.
Alerty IMGW dla strefy brzegowej
Według najnowszych prognoz, już w piątek po południu nad rejon Zatoki Gdańskiej i Półwyspu Helskiego nadciągną fronty atmosferyczne niosące ze sobą gwałtowne zjawiska. Meteorolodzy przewidują, że wiatr w porywach może osiągać prędkość nawet 90 km/h, co w połączeniu z ulewnym deszczem i wyładowaniami atmosferycznymi stworzy realne zagrożenie dla turystów i infrastruktury kurortów. IMGW podniosło stopień alarmowy do drugiego w trzystopniowej skali.
Skutki dla ruchu turystycznego
Lokalne władze samorządowe w miastach takich jak Gdańsk, Sopot, Gdynia, a także w mniejszych miejscowościach jak Łeba czy Władysławowo, już przygotowują się do ewentualnych interwencji. Służby ratownicze apelują o rozwagę i ograniczenie spacerów wzdłuż otwartych plaż oraz unikanie parkowania w pobliżu drzew i linii energetycznych. W ubiegłych latach podobne załamania pogody prowadziły do uszkodzeń dachów, zerwanych linii energetycznych oraz podtopień w pasie przybrzeżnym.
Prognoza na najbliższe dni
Eksperci z IMGW podkreślają, że dynamiczna sytuacja baryczna sprawia, iż prognozy mogą ulegać zmianom z godziny na godzinę. Zalecają śledzenie komunikatów na bieżąco, zwłaszcza dla osób korzystających z kempingów i pól namiotowych. Warto również pamiętać, że po przejściu frontu temperatura spadnie o 10–12 stopni Celsjusza, co może być szokiem termicznym dla organizmu po wcześniejszych upałach. W związku z tym planując urlop nad morzem, lepiej zabrać ze sobą ciepłą odzież i nieprzemakalne okrycie.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


