Wzrost cen na stacjach benzynowych
Od wtorku, 28 kwietnia 2026 roku, osoby tankujące pojazdy w Polsce będą musiały liczyć się z wyższymi rachunkami. Według najnowszych danych, maksymalne ceny paliw wzrosną, co jest bezpośrednim skutkiem utrzymującego się napięcia na Bliskim Wschodzie. Eksperci rynku paliwowego wskazują, że konflikt ten od dłuższego czasu destabilizuje globalne łańcuchy dostaw surowców energetycznych.
Analitycy z branży paliwowej podkreślają, że wzrost cen nie jest zaskoczeniem. Już od kilku tygodni obserwowano tendencję zwyżkową na rynkach światowych. Wpływ na to mają nie tylko wydarzenia geopolityczne, ale także decyzje OPEC+ dotyczące limitów wydobycia ropy naftowej. W efekcie, ceny benzyny i oleju napędowego w Polsce mogą wzrosnąć średnio o 10-15 groszy na litrze w porównaniu z poprzednim tygodniem.
„Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest nieprzewidywalna, a to przekłada się bezpośrednio na portfele kierowców. Jeśli konflikt się zaostrzy, możemy spodziewać się dalszych podwyżek w nadchodzących tygodniach” – komentuje jeden z analityków rynku paliw, cytowany przez serwis BiznesInfo.pl.
Przypomnijmy, że ostatnie miesiące przyniosły znaczną zmienność cen paliw. W marcu 2026 roku średnia cena benzyny Pb95 oscylowała wokół 6,50 zł za litr, podczas gdy w szczycie sezonu letniego 2025 roku przekraczała nawet 7 zł. Obecne podwyżki mogą ponownie zbliżyć stawki do tych wyższych poziomów, co szczególnie odczują osoby dojeżdżające do pracy oraz przewoźnicy.
Co dalej z cenami?
Rządowe agencje monitorujące sytuację na rynku paliw nie wykluczają dalszych interwencji, takich jak obniżenie akcyzy czy wprowadzenie dopłat dla najuboższych kierowców. Na razie jednak nie ogłoszono żadnych konkretnych działań. Kierowcom pozostaje śledzić komunikaty i szukać stacji oferujących konkurencyjne ceny, choć w obliczu globalnych trendów różnice mogą być niewielkie.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


