Właściciele pojazdów w Polsce muszą przygotować się na istotne zmiany w prawie, które wejdą w życie już wkrótce. Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nowelizacją przepisów, która ma ukrócić praktykę unikania odpowiedzialności za wykroczenia drogowe. Zgodnie z projektem, to właściciel auta będzie ponosił pełną odpowiedzialność za naruszenia zarejestrowane przez fotoradary, nawet jeśli nie kierował pojazdem w chwili zdarzenia.
Obecnie kierowcy często unikają mandatów, twierdząc, że nie pamiętają, kto prowadził auto, lub że pojazd był pożyczony. Nowe przepisy mają to zmienić – jeśli właściciel nie wskaże sprawcy, sam otrzyma karę. W skrajnych przypadkach może ona sięgnąć nawet 7500 złotych, co stanowi znacznie wyższą kwotę niż standardowy mandat za przekroczenie prędkości.
Kluczową datą, na którą wskazują eksperci, jest początek 2027 roku, kiedy to zmiany mają wejść w życie. Ministerstwo argumentuje, że nowe regulacje są konieczne, aby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i wyeliminować poczucie bezkarności. Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych krajach europejskich, np. w Niemczech czy Francji, gdzie właściciel pojazdu jest domyślnie odpowiedzialny za wykroczenia.
Wprowadzenie nowych zasad oznacza również koniec z przedawnianiem się spraw. Do tej pory wiele wykroczeń ulegało przedawnieniu po kilku miesiącach, co pozwalało uniknąć kary. Teraz czas na zgłoszenie sprawcy ma być wydłużony, a procedury mają być bardziej skuteczne.
Eksperci ds. prawa drogowego zwracają uwagę, że nowe przepisy mogą budzić kontrowersje – szczególnie w sytuacjach, gdy pojazd jest używany przez kilku członków rodziny lub pracowników firmy. W praktyce właściciel będzie musiał prowadzić dokładną ewidencję tego, kto i kiedy korzystał z auta, aby uniknąć odpowiedzialności.
Warto również podkreślić, że zmiany nie dotyczą tylko fotoradarów, ale także innych wykroczeń rejestrowanych automatycznie, takich jak przejazd na czerwonym świetle czy nieprawidłowe parkowanie. Właściciele pojazdów powinni już teraz monitorować prace legislacyjne i przygotować się na nowe obowiązki.
Nowelizacja jest częścią szerszej reformy systemu karania za wykroczenia drogowe, której celem jest zwiększenie dyscypliny na polskich drogach. Według danych policji, w 2025 roku doszło do ponad 20 tysięcy wypadków, a jedną z głównych przyczyn była nadmierna prędkość. Nowe przepisy mają wreszcie skutecznie zniechęcić kierowców do łamania ograniczeń.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


