Od końca kwietnia 2026 roku Poczta Polska wprowadziła bardziej rygorystyczne metody sprawdzania, czy kierowcy uiścili opłatę abonamentową za radioodbiorniki w pojazdach. Kontrolerzy wykonują zdjęcia wnętrz aut zaparkowanych w miejscach publicznych, a na podstawie fotografii mogą wystawić wezwanie do zapłaty z rygorem natychmiastowej egzekucji skarbowej. Wiele osób zastanawia się, czy takie działanie jest zgodne z prawem i jak się przed nim skutecznie obronić.
Jak wyjaśnia radca prawny Mateusz Dysiewicz z kancelarii Mecenas Biznesu, samo zdjęcie odbiornika przez szybę nie stanowi wystarczającego dowodu na posiadanie sprawnego urządzenia. Orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślało, że ciężar dowodu w postępowaniu administracyjnym spoczywa na Poczcie Polskiej. Organ musi bezspornie udowodnić aż cztery obligatoryjne elementy kontroli: fakt posiadania odbiornika, jego sprawność techniczną, miejsce użytkowania oraz brak rejestracji. Brak któregokolwiek z tych elementów może skutkować uchyleniem decyzji.
Najważniejszym narzędziem obrony jest odwołanie od decyzji w terminie 14 dni od dnia doręczenia wezwania. W piśmie należy wskazać, że zdjęcie nie potwierdza, czy radio jest sprawne, czy też może być uszkodzone lub niekompletne. Warto również podkreślić, że pojazd mógł być zaparkowany w miejscu, w którym odbiornik nie był używany – a abonament dotyczy wyłącznie odbiorników gotowych do odbioru sygnału. W przypadku braku odwołania lub jego odrzucenia, kara ryczałtowa wynosi 285 zł, a sprawa trafia do egzekucji skarbowej.
Eksperci radzą, aby w przypadku otrzymania wezwania niezwłocznie skonsultować się z prawnikiem lub skorzystać z gotowych wzorów odwołań dostępnych w internecie. Ważne jest także zachowanie wszystkich dokumentów, w tym zdjęć pojazdu, które mogą potwierdzić, że radio nie było widoczne lub było uszkodzone. W praktyce wiele decyzji Poczty Polskiej jest uchylanych właśnie z powodu braku wystarczających dowodów.
Przypomnijmy, że obowiązek rejestracji odbiorników RTV w pojazdach wynika z ustawy o opłatach abonamentowych, a Poczta Polska jako operator wyznaczony ma prawo kontrolować ich posiadanie. Jednak przepisy nie precyzują, w jaki sposób kontrola ma być przeprowadzana, co pozostawia pole do nadużyć. W ostatnich latach podobne przypadki zdarzały się w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie sądy orzekały, że zdjęcia wykonane bez zgody właściciela pojazdu nie mogą być dowodem w sprawie.
Foto: images.pexels.com

