Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

Dino supermarket inspection

Kontrole PIP w Dino Polska. Ministerstwo reaguje na nieprawidłowości

Związki zawodowe alarmują, resort pracy wchodzi do gry

W sieci handlowej Dino Polska, która w ostatnich latach dynamicznie rozwijała swoją obecność na terenie całego kraju, doszło do eskalacji konfliktu pracowniczego. Związkowcy z „Solidarności” oraz przedstawiciele innych organizacji związkowych od kilku tygodni sygnalizowali narastające problemy związane z przestrzeganiem prawa pracy. W odpowiedzi na te doniesienia głos zabrało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które zapowiedziało wzmożone kontrole w placówkach Dino.

Zarzuty wobec pracodawcy

Według informacji przekazanych przez media, pracownicy sieci skarżą się na systematyczne łamanie norm czasu pracy, w tym przymusowe nadgodziny oraz brak odpowiednich przerw regeneracyjnych. Dodatkowo pojawiły się oskarżenia o mobbing i nieprawidłowości przy wypłacie wynagrodzeń. Związkowcy podkreślają, że sytuacja dotyczy nie tylko pojedynczych sklepów, ale ma charakter systemowy, co potwierdzają zeznania osób zatrudnionych w różnych regionach Polski.

„To, co dzieje się w Dino, to efekt presji na maksymalizację zysków kosztem ludzi. Pracownicy są traktowani jak maszyny, a każda próba rozmowy o poprawie warunków spotyka się z represjami” – twierdzi jeden z liderów związkowych, cytowany w materiałach prasowych.

Reakcja ministerstwa i planowane działania

Resort pracy, na czele z ministrą Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, zareagował błyskawicznie. Do siedziby głównej Dino oraz do wybranych sklepów skierowano inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy. Ich zadaniem będzie sprawdzenie dokumentacji kadrowej, ewidencji czasu pracy oraz przeprowadzenie rozmów z personelem. Ministerstwo zapowiedziało, że jeśli potwierdzą się najpoważniejsze zarzuty, konsekwencje będą surowe – od kar finansowych po skierowanie sprawy do prokuratury.

Warto przypomnieć, że podobne kontrole miały już miejsce w innych dużych sieciach handlowych, takich jak Biedronka czy Lidl. W 2023 roku PIP nałożyła na jedną z nich karę w wysokości ponad 2 milionów złotych za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy. Branża handlowa w Polsce zatrudnia blisko 700 tysięcy osób, a według raportów GUS aż 15% z nich deklaruje pracę w godzinach nadliczbowych bez odpowiedniej rekompensaty.

Przygotowania do strajku

W kilku lokalizacjach Dino, szczególnie w województwie wielkopolskim i dolnośląskim, trwają przygotowania do strajku ostrzegawczego. Związkowcy rozważają także złożenie wniosku o spór zbiorowy. Jeśli dojdzie do protestu, może on sparaliżować działalność części sklepów w okresie wzmożonych zakupów przed majówką. Zarząd spółki na razie nie wydał oficjalnego komunikatu, ale nieoficjalnie mówi się, że trwają rozmowy mające na celu zażegnanie konfliktu.

Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że sytuacja w Dino to kolejny sygnał, iż presja na pracowników w sektorze handlu detalicznego jest zbyt duża. „Pracodawcy muszą zrozumieć, że dobra atmosfera i przestrzeganie prawa to nie tylko obowiązek, ale też inwestycja w lojalność zespołu” – komentuje dr hab. Anna Kowalska z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć