Różnice między europejskim a amerykańskim systemem opieki zdrowotnej są ogromne, a konsekwencje finansowe wizyty w szpitalu w USA potrafią przyprawić o zawrót głowy. Przekonała się o tym polska twórczyni internetowa, która po kilkugodzinnym pobycie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR) w Miami otrzymała rachunek opiewający na sumę, która w Polsce budzi niedowierzanie.
Choć szczegóły wizyty nie zostały w pełni ujawnione, wiadomo, że kobieta trafiła na oddział z powodu nagłego problemu zdrowotnego. Po zakończeniu diagnostyki i podstawowych badań, które w polskim NFZ byłyby wykonane bezpłatnie, wystawiono jej fakturę na kilkanaście tysięcy dolarów. W mediach społecznościowych influencerka podzieliła się swoim zaskoczeniem, porównując koszty do cen w Polsce. W komentarzach pojawiły się głosy szoku i niedowierzania, a wielu internautów zwróciło uwagę na to, jak bardzo amerykański system jest nastawiony na zysk, a nie na pacjenta.
Amerykańska służba zdrowia słynie z wysokich stawek. Według danych opublikowanych przez Kaiser Family Foundation, średni koszt wizyty na SORze w USA w 2023 roku wynosił około 2 600 dolarów, ale w przypadku poważniejszych interwencji może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy. Co więcej, ceny różnią się diametralnie w zależności od stanu i szpitala. W Miami, jako w dużym mieście turystycznym, stawki są szczególnie wywindowane.
Eksperci przestrzegają przed podróżowaniem do USA bez odpowiedniego ubezpieczenia zdrowotnego. Polisa turystyczna powinna obejmować koszty leczenia na poziomie co najmniej 100 000 dolarów, a w przypadku dłuższych wyjazdów warto rozważyć dodatkowe ubezpieczenie od kosztownych procedur medycznych. W przeciwnym razie, nawet drobna dolegliwość może zakończyć się ogromnym długiem.
Przypadek polskiej influencerki jest kolejnym dowodem na to, że amerykański system opieki zdrowotnej, choć oferuje wysoki standard w prywatnych klinikach, pozostaje finansową pułapką dla osób bez odpowiedniego zabezpieczenia. Historia ta wywołała dyskusję na temat dostępności i kosztów leczenia w różnych krajach, a także przypomniała o konieczności dokładnego sprawdzania warunków polis przed wyjazdem za ocean.
Foto: images.pexels.com

