Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

apartment building balcony

Ostrzeżenie dla mieszkańców bloków. 6 tygodni na sprzeciw wobec nieuczciwych opłat za remont balkonu

Uwaga na podwyżki funduszu remontowego

Wielu lokatorów budynków wielorodzinnych z zaskoczeniem odkrywa w doręczanych przez spółdzielnie zawiadomieniach informacje o wzroście opłat na fundusz remontowy. Problem pojawia się wtedy, gdy wyszczególnione w nich prace dotyczą elementów, których dany mieszkaniec po prostu nie posiada – na przykład balkonu.

Co mówi prawo? Granica między własnością a częścią wspólną

Jak wyjaśnia w rozmowie z naszą redakcją mecenas Mateusz Ostrowski, specjalista z zakresu prawa mieszkaniowego, kwestia opłat za remont balkonów nie jest jednoznaczna. Z jednej strony płyta balkonu, jako element konstrukcyjny, stanowi część wspólną nieruchomości. Z drugiej – balustrady, posadzka czy oszklenie są już zazwyczaj wyłączną własnością właściciela lokalu. – Zarządcy często świadomie lub nieświadomie zacierają tę granicę, przerzucając koszty prywatnych modernizacji na wszystkich mieszkańców – podkreśla prawnik.

W praktyce oznacza to, że jeśli spółdzielnia planuje wymianę balustrad tylko na jednej elewacji, a nie na całym budynku, lub jeśli remont dotyczy wyłącznie balkonów w częściach wykraczających poza standardowy remont elewacji, lokatorzy niemający balkonów mogą być zmuszani do partycypowania w kosztach, które ich nie dotyczą.

Kluczowy termin: 6 tygodni

Najważniejszą informacją dla każdego mieszkańca jest fakt, że na zakwestionowanie nieprawidłowo naliczonych opłat jest ściśle określony czas. – Masz zaledwie 6 tygodni od momentu doręczenia zawiadomienia o podwyżce, aby złożyć pisemny sprzeciw – przypomina mecenas Ostrowski. – Po upływie tego terminu Twoje milczenie zostanie uznane za zgodę, a pieniądze przepadną bezpowrotnie, nawet jeśli później udowodnisz, że opłata była bezpodstawna.

Eksperci radzą, aby dokładnie analizować każdy punkt zawiadomienia i w razie wątpliwości niezwłocznie kontaktować się z zarządcą lub prawnikiem. Warto również sprawdzić, czy planowane prace są ujęte w wieloletnim planie remontów, zatwierdzonym przez wspólnotę mieszkaniową.

Jak się bronić?

Pierwszym krokiem powinno być zebranie dokumentacji – zawiadomienia, uchwały spółdzielni oraz regulaminu funduszu remontowego. Następnie należy sporządzić pisemne zastrzeżenie, wskazując, które elementy kosztorysu są kwestionowane i dlaczego. Wzory takich pism są dostępne w poradniach prawnych lub u adwokatów specjalizujących się w prawie nieruchomości.

Pamiętajmy, że nie każda podwyżka jest legalna, a brak reakcji w ciągu 6 tygodni może kosztować nas setki, a nawet tysiące złotych rocznie. W skrajnych przypadkach, gdy spółdzielnia ignoruje sprzeciw, sprawa może trafić do sądu. Jednak w większości sytuacji już samo powołanie się na przepisy i termin wystarczy, aby zarządca wycofał nieuzasadnione żądania.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć