Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

tourists in Zakopane

Polskie kurorty górskie i nadmorskie z niepokojącym spadkiem liczby turystów. Branża alarmuje

Polska branża turystyczna, która od lat przyzwyczaiła się do tłumów w sezonie letnim, przeżywa obecnie trudne chwile. Z doniesień płynących z różnych regionów kraju wynika, że zarówno miejscowości nad Bałtykiem, jak i te położone w górach notują wyraźnie mniejsze zainteresowanie urlopowiczami. Przedsiębiorcy, zwłaszcza z sektora gastronomicznego, mówią o jednym z najsłabszych sezonów w ostatnich latach.

Gastronomia w Karpaczu i Zakopanem odczuwa skutki mniejszego ruchu

W górskich kurortach, takich jak Karpacz, właściciele restauracji, barów i pensjonatów obserwują znaczący spadek liczby gości. W porównaniu do rekordowego lata 2023 roku, obłożenie lokali spadło nawet o 30-40 procent. Turyści, którzy decydują się na przyjazd, wydają mniej – rezygnują z droższych dań, rzadziej korzystają z dodatkowych atrakcji. Podobne sygnały docierają z Zakopanego, gdzie jeszcze kilka lat temu w szczycie sezonu trudno było znaleźć wolne miejsce w restauracji. Teraz wiele lokali ma wolne stoliki nawet w weekendy.

Nad Bałtykiem również słabiej

Nie lepiej sytuacja wygląda na polskim wybrzeżu. Choć wcześniejsze prognozy zakładały wzmożony ruch turystyczny, rzeczywistość okazała się mniej optymistyczna. W Kołobrzegu, Świnoujściu czy Sopocie hotele i pensjonaty notują niższe wskaźniki rezerwacji. – Widać, że ludzie oszczędzają. Coraz częściej wybierają krótsze pobyty, tańsze noclegi, a jedzenie kupują w sklepach, zamiast korzystać z restauracji – przyznaje jeden z lokalnych przedsiębiorców.

Przyczyny słabego sezonu

Eksperci wskazują na kilka czynników, które mogły wpłynąć na spadek zainteresowania polskimi kurortami. Przede wszystkim rosnące koszty życia – od cen paliw po rachunki za prąd – sprawiają, że Polacy ograniczają wydatki na wypoczynek. Dodatkowo, wielu turystów decyduje się na wyjazdy zagraniczne, gdzie wakacje all inclusive często kosztują porównywalnie do krajowego wypoczynku. Nie bez znaczenia pozostaje również pogoda – chłodny i deszczowy czerwiec w wielu regionach kraju zniechęcił część potencjalnych gości.

Konsekwencje dla lokalnej gospodarki

Spadek liczby turystów to nie tylko problem restauratorów i hotelarzy. Ograniczone przychody odczuwają także sklepy, punkty z pamiątkami, przewoźnicy oraz organizatorzy atrakcji. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do redukcji zatrudnienia w sektorze usług turystycznych. – Jeśli sytuacja się nie poprawi, część firm będzie musiała ograniczyć działalność lub nawet zamknąć swoje lokale – ostrzega analityk rynku turystycznego.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w pierwszym półroczu 2026 roku liczba turystów w polskich obiektach noclegowych spadła o 12 procent w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. To najgorszy wynik od czasu pandemii COVID-19.

Perspektywy na resztę wakacji

Czy w sierpniu sytuacja może się poprawić? Część branżystów liczy na pogodę i promocje last minute, które przyciągną turystów. Inni są mniej optymistyczni. – Wakacje to nie tylko pogoda, to przede wszystkim kwestia portfela. Dopóki inflacja będzie wysoka, a pensje nie nadążą za wzrostem cen, turystyka krajowa będzie tracić – podsumowuje przedsiębiorca z Karpacza.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć