Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

driving license exam

Rekordowe zainteresowanie kursami na prawo jazdy. Ubezpieczyciele komentują skutki nowelizacji przepisów

Nowe przepisy a lawina wniosków w WORD-ach

W ostatnich tygodniach Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego w całej Polsce notują gwałtowny wzrost liczby zapisów na egzaminy państwowe. Główną przyczyną jest niedawna nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami, która obniżyła wiek uprawniający do uzyskania prawa jazdy kategorii B z 18 do 17 lat. Młodzież, która ukończyła 16. rok życia, masowo zapisuje się na kursy, aby jak najszybciej zdobyć dokument. Według danych zebranych przez redakcję, w samym czerwcu 2026 roku liczba złożonych wniosków wzrosła o ponad 40% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego.

Koszty ubezpieczenia młodych kierowców

Zmiana przepisów wywołała także dyskusję w środowisku ubezpieczycieli. Eksperci z Polskiej Izby Ubezpieczeń podkreślają, że młodzi, niedoświadczeni kierowcy tradycyjnie stanowią grupę podwyższonego ryzyka. W praktyce oznacza to, że składki OC dla 17-latków mogą być nawet dwukrotnie wyższe niż dla kierowców z kilkuletnim stażem. „Statystyki są nieubłagane: osoby w wieku 17–19 lat powodują średnio o 60% więcej szkód niż kierowcy po trzydziestce” – zauważa w rozmowie z nami analityk rynku motoryzacyjnego, dr hab. Marek Kowalski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Jego zdaniem, ubezpieczyciele będą musieli dostosować taryfy do nowej grupy wiekowej, co może przełożyć się na wzrost kosztów polis nawet o 25–30% w skali roku.

Reakcja rynku i porównanie z innymi krajami

Na podobne rozwiązania zdecydowały się już wcześniej m.in. Niemcy, Francja czy Wielka Brytania, gdzie wiek uprawniający do samodzielnej jazdy wynosi 17 lat (w przypadku posiadania dodatkowych godzin szkolenia). W tych krajach obserwuje się jednak wyższe składki ubezpieczeniowe dla najmłodszych kierowców. W Polsce, według szacunków Komisji Nadzoru Finansowego, średnia składka OC dla 17-latka może wynieść od 1800 do nawet 3500 zł rocznie, w zależności od miejsca zamieszkania i historii kredytowej. W dużych miastach, takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław, stawki mogą być jeszcze wyższe ze względu na większe natężenie ruchu.

„Nowelizacja to krok w dobrą stronę, ale wymaga edukacji młodych ludzi w zakresie odpowiedzialności finansowej. Ubezpieczenie to nie tylko koszt, ale przede wszystkim zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń” – podkreśla dr Kowalski.

Co dalej z rynkiem szkoleń?

Oprócz wzrostu kosztów ubezpieczeń, eksperci zwracają uwagę na presję na ośrodki szkolenia kierowców. W odpowiedzi na zwiększone zapotrzebowanie, wiele szkół jazdy wprowadziło dodatkowe kursy weekendowe oraz zniżki dla osób zapisujących się w grupach. Władze niektórych miast, np. Gdańska i Poznania, rozważają dofinansowanie części kosztów kursów dla uczniów szkół średnich. Zdaniem przedstawicieli branży, boom na prawo jazdy może utrzymać się co najmniej do końca 2027 roku, kiedy to pierwsze roczniki 17-latków zdobędą już uprawnienia i zaczną regularnie korzystać z samochodów.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć