Koniec ery jednorazowych porcji w restauracjach
Od 12 sierpnia 2026 roku w polskich restauracjach, barach i punktach gastronomicznych wejdzie w życie unijne rozporządzenie, które zakazuje podawania soli, ketchupu, cukru i innych dodatków w jednorazowych opakowaniach. To efekt dyrektywy Parlamentu Europejskiego dotyczącej redukcji odpadów z tworzyw sztucznych (SUP – Single-Use Plastics), która od dawna budzi kontrowersje w branży HoReCa.
Co dokładnie się zmieni?
Nowe przepisy obejmują wszystkie lokale serwujące posiłki na miejscu lub na wynos. Oznacza to, że popularne saszetki z ketchupem, musztardą czy majonezem, a także papierowe solniczki i cukier w porcjach jednorazowych, zostaną wycofane. Restauratorzy będą musieli zastąpić je dozownikami wielokrotnego użytku, które można myć i ponownie napełniać.
Jak podaje serwis Biznesinfo.pl, zmiana ta dotknie przede wszystkim małe punkty gastronomiczne, które dotychczas korzystały z tanich, jednorazowych opakowań. Dla dużych sieci fast food, takich jak McDonald’s czy KFC, to kolejny krok w kierunku ekologii – wiele z nich już wcześniej zapowiedziało wycofanie plastikowych słomek czy mieszadełek.
Dlaczego UE wprowadza te zmiany?
Według danych Komisji Europejskiej, w 2023 roku w Unii wyprodukowano ponad 26 milionów ton odpadów plastikowych, z czego znaczną część stanowiły opakowania gastronomiczne. Jednorazowe saszetki, choć małe, są trudne do recyklingu i często trafiają do środowiska naturalnego. „To nie jest walka z wygodą, tylko z bezmyślnym marnowaniem surowców” – podkreślał w jednym z wywiadów rzecznik KE ds. środowiska.
W Polsce podobne regulacje wprowadzono już wcześniej – od 2024 roku obowiązuje zakaz sprzedaży jednorazowych talerzy, kubków i sztućców z plastiku. Teraz przyszedł czas na dodatki. Eksperci przewidują, że restauracje szybko dostosują się do nowych wymogów, choć w pierwszych tygodniach mogą wystąpić lokalne niedobory dozowników.
Co to oznacza dla klientów?
Dla konsumentów zmiana będzie przede wszystkim widoczna w sposobie serwowania przypraw. Zamiast wyciągać saszetkę, trzeba będzie prosić o dodanie ketchupu do potrawy przy ladzie lub korzystać z dystrybutorów stojących na sali. Może to wydłużyć czas obsługi, ale zdaniem ekologów jest to konieczne dla ochrony planety.
„To symboliczny krok, ale pokazuje, że UE traktuje poważnie walkę z plastikiem. Każda saszetka, której nie wyprodukujemy, to mniej śmieci w oceanach” – skomentował dr Adam Nowak, ekspert ds. gospodarki odpadami z Uniwersytetu Warszawskiego.
Warto dodać, że podobne przepisy obowiązują już w Danii i Szwecji, gdzie od 2022 roku zakazano jednorazowych opakowań na sosy. W krajach tych odnotowano spadek zużycia plastiku w gastronomii o 15% w ciągu dwóch lat.
Foto: images.pexels.com

