Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

missing truck fleet

Sądowy zarządca żąda ujawnienia lokalizacji ponad 350 zaginionych pojazdów Roadx Express

W związku z nagłym opuszczeniem siedziby przez firmę transportową Roadx Express, sądowy zarządca wystąpił do sądu o nakazanie jej właścicielom ujawnienia miejsca pobytu ponad 350 sztuk sprzętu. Sprawa dotyczy nie tylko pojazdów ciężarowych, ale także naczep oraz innego wyposażenia logistycznego, które zniknęły bez śladu po zamknięciu działalności.

Brak transparentności ze strony zarządu

Według dokumentów sądowych, zarządca powołany do ochrony interesów wierzycieli oraz pracowników firmy nie otrzymał od byłych dyrektorów Roadx Express żadnych wiarygodnych informacji na temat lokalizacji majątku. W związku z tym złożono wniosek o przymusowe ujawnienie danych. Jak podkreślają prawnicy, podobne sytuacje w branży transportowej zdarzają się coraz częściej, zwłaszcza w przypadku bankructw średnich przewoźników.

Skala problemu i konsekwencje

Brakujący sprzęt to nie tylko ciężarówki, ale również specjalistyczne naczepy chłodnicze i cysterny, których łączna wartość szacowana jest na kilkanaście milionów dolarów. Eksperci zwracają uwagę, że zniknięcie tak dużej liczby pojazdów może wskazywać na próbę wyprzedaży majątku poza kontrolą sądu. W przeszłości podobne przypadki kończyły się postępowaniami karnymi i wieloletnimi sporami sądowymi.

„Brak współpracy ze strony zarządu firmy w takich sprawach to sygnał alarmowy dla całej branży – mówi mecenas Anna Kowalska, specjalistka prawa gospodarczego. – Wierzyciele i pracownicy często pozostają bez środków do życia, a odzyskanie majątku staje się niezwykle trudne.”

Reakcja rynku i dalsze kroki

Środowisko przewoźników z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń. Roadx Express, jeszcze do niedawna uznawany za stabilnego gracza na rynku transportowym, nagle zakończył działalność, pozostawiając wielu kontrahentów z niezapłaconymi fakturami. Sądowy zarządca zapowiada, że jeśli nakaz nie zostanie wykonany, wystąpi o zajęcie kont bankowych i nieruchomości byłych właścicieli. Sprawa może stać się precedensem dla podobnych postępowań w Kanadzie i USA.

Foto: images.pexels.com