Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

diesel fuel truck

Spadek cen diesla w USA, ale floty na Zachodnim Wybrzeżu wciąż odczuwają wzrost kosztów

Krajowe ceny diesla spadają, ale sytuacja na Zachodnim Wybrzeżu jest odwrotna

Po dwóch tygodniach spadków krajowych cen oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych, przewoźnicy działający na Zachodnim Wybrzeżu mierzą się z gwałtownym wzrostem kosztów paliwa. Jak wynika z danych opublikowanych przez Samsara, ogólnokrajowa średnia cena diesla dla flot spadła o 2,3 centa w porównaniu do poprzedniego tygodnia, osiągając poziom 3,78 dolara za galon. Jednak w Kalifornii, Oregonie i Waszyngtonie ceny poszybowały w górę nawet o 15 centów, co stawia lokalne przedsiębiorstwa transportowe w trudnej sytuacji finansowej.

Zjawisko to wynika z kilku czynników. Po pierwsze, Zachodnie Wybrzeże jest silnie uzależnione od importu ropy naftowej, a ostatnie zakłócenia w łańcuchu dostaw spowodowane strajkami w portach oraz ograniczeniami w rafineriach doprowadziły do lokalnych niedoborów. Po drugie, stanowe podatki i opłaty środowiskowe w Kalifornii są jednymi z najwyższych w kraju, co dodatkowo winduje ceny. Według ekspertów, floty w tym regionie płacą obecnie średnio 4,12 dolara za galon, co jest o 9% wyższe niż średnia krajowa.

W praktyce oznacza to, że przewoźnicy tacy jak West Coast Logistics czy Pacific Haulers muszą szukać oszczędności gdzie indziej – na przykład poprzez optymalizację tras, zmniejszenie prędkości czy inwestycje w bardziej ekonomiczne pojazdy. Niektórzy rozważają także czasowe przesunięcie działalności na inne regiony, gdzie paliwo jest tańsze. Jednak dla firm obsługujących lokalne kontrakty, takich jak dostawy do sklepów detalicznych czy budowy, zmiana lokalizacji nie wchodzi w grę.

Dane Samsara pokazują także, że różnica cenowa między Wschodnim a Zachodnim Wybrzeżem powiększyła się w ostatnim miesiącu o 8 centów. Podczas gdy na wschodzie ceny spadają dzięki większej podaży z rafinerii w Zatoce Meksykańskiej, na zachodzie sytuacja jest odwrotna. Analitycy przewidują, że w najbliższych tygodniach ceny na Zachodnim Wybrzeżu mogą jeszcze wzrosnąć, jeśli nie nastąpi poprawa w imporcie ropy.

Dla branży transportowej oznacza to konieczność dalszego monitorowania kosztów i elastycznego reagowania na zmiany. Przewoźnicy, którzy nie mają zabezpieczonych długoterminowych kontraktów z klientami, mogą być zmuszeni do podnoszenia stawek, co z kolei wpłynie na ceny towarów dla konsumentów. W dłuższej perspektywie, sytuacja ta może przyspieszyć przejście na paliwa alternatywne, takie jak elektryczność czy wodór, szczególnie w stanach o surowych normach emisji.

Foto: images.pexels.com