Codzienne zakupy w sklepach i galeriach handlowych to dla wielu Polaków rutynowa czynność. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że pewne zachowania przy kasie, uznawane za nieszkodliwe, mogą zostać potraktowane przez obsługę sklepu jako próba kradzieży lub celowe zniszczenie mienia. W skrajnych przypadkach personel ma prawo wezwać policję, a sprawa może trafić do sądu.
Czego nie robić przy kasie?
Problem dotyczy przede wszystkim sytuacji, gdy klient, po zeskanowaniu towaru, postanawia go rozpakować, sprawdzić lub nawet częściowo użyć jeszcze przed opuszczeniem sklepu. Według przepisów, własność towaru przechodzi na kupującego dopiero po dokonaniu pełnej płatności. Do tego momentu wszystkie produkty znajdujące się na terenie sklepu pozostają własnością sprzedawcy. Jakiekolwiek manipulacje, takie jak otwieranie opakowań, odklejanie folii czy testowanie urządzeń, mogą zostać uznane za naruszenie mienia.
Konsekwencje prawne
Prawnicy zwracają uwagę, że nawet pozornie błahe działania, jak wyjęcie produktu z pudełka w celu sprawdzenia jego koloru czy rozmiaru, mogą być traktowane jako próba kradzieży lub zniszczenie towaru. W przypadku, gdy obsługa sklepu uzna, że klient działa w złej wierze, ma prawo wezwać policję. Funkcjonariusze mogą wówczas nałożyć mandat karny, a w poważniejszych przypadkach skierować sprawę do sądu grodzkiego. Warto pamiętać, że koszty naprawy lub utylizacji uszkodzonego towaru mogą zostać przerzucone na klienta.
Jak uniknąć problemów?
Eksperci z branży handlowej radzą, aby zawsze zachować ostrożność i cierpliwość. Przed opuszczeniem sklepu nie należy otwierać opakowań, a ewentualne wątpliwości co do stanu produktu zgłaszać pracownikowi przed dokonaniem zakupu. W przypadku zakupów w sklepach samoobsługowych, gdzie klient sam skanuje towar, warto dokładnie sprawdzić, czy wszystkie przedmioty zostały zeskanowane i zapłacone. Błąd w kasie samoobsługowej, nawet nieumyślny, może zostać potraktowany jako próba kradzieży.
„Wielu klientów nie zdaje sobie sprawy, że do momentu sfinalizowania transakcji towar jest własnością sklepu. Rozpakowanie go bez zgody personelu to naruszenie prawa własności, które może skutkować interwencją policji” – mówi adwokat Marek Kowalski, specjalista ds. prawa cywilnego.
Statystyki i kontekst
Według danych Polskiej Izby Handlu, w 2025 roku odnotowano blisko 15 tysięcy incydentów związanych z uszkodzeniem lub kradzieżą towaru na terenie sklepów, z czego około 20% dotyczyło sytuacji, w których klienci nieumyślnie naruszyli mienie. Coraz częściej sklepy decydują się na instalację monitoringów i systemów alarmowych, które rejestrują każde podejrzane zachowanie. Warto więc pamiętać, że nawet drobny błąd może mieć poważne konsekwencje prawne i finansowe.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


