Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

invasive plants garden

Uwaga na te rośliny w ogrodzie. Nawet nieświadomie możesz zapłacić fortunę

Wielu właścicieli ogrodów i działek nie zdaje sobie sprawy, że niektóre pospolite rośliny są w Polsce zakazane, a ich posiadanie może skutkować dotkliwymi karami finansowymi. Kwoty te sięgają nawet miliona złotych, co dla przeciętnego Kowalskiego jest wręcz druzgocące.

Które gatunki są zakazane?

Wykaz roślin inwazyjnych, których uprawa, hodowla czy przetrzymywanie jest zabronione, reguluje ustawa o gatunkach obcych. Należą do nich m.in. barszcz Sosnowskiego, rdestowiec ostrokończysty, niecierpek gruczołowaty czy nawłoć kanadyjska. Te rośliny, choć często wyglądają niepozornie, stanowią poważne zagrożenie dla rodzimej bioróżnorodności oraz zdrowia ludzi i zwierząt.

Skąd tyle zamieszania?

Problem narasta od lat. Wiele z tych gatunków zostało sprowadzonych do Polski jako ozdobne lub użytkowe, ale szybko wymknęły się spod kontroli. Przykładowo, barszcz Sosnowskiego, który pierwotnie miał służyć jako pasza, dziś jest przyczyną poważnych poparzeń u ludzi. W ostatnich latach głośno było o przypadkach, gdy samorządy musiały wydać dziesiątki tysięcy złotych na usuwanie tych roślin z terenów publicznych.

„Nieświadomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Właściciele posesji muszą mieć świadomość, że to oni odpowiadają za stan zieleni na swoim terenie” – mówi ekspert ds. ochrony środowiska z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Jak uniknąć kary?

Przede wszystkim warto sprawdzić, co rośnie w naszym ogrodzie. Można skorzystać z darmowych aplikacji do rozpoznawania roślin lub skonsultować się z lokalnym ogrodnikiem. Jeśli podejrzewamy, że mamy do czynienia z zakazanym gatunkiem, należy niezwłocznie zgłosić to do gminy lub regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Usuwanie takich roślin na własną rękę może być niebezpieczne – wymaga specjalistycznego sprzętu i wiedzy.

Kary są surowe nie bez powodu. Walka z inwazyjnymi gatunkami kosztuje Polskę miliony złotych rocznie, a zaniedbania ze strony pojedynczych osób mogą doprowadzić do nieodwracalnych zmian w ekosystemie. W 2025 roku odnotowano kilkadziesiąt przypadków, w których właściciele działek musieli zapłacić od kilku do kilkuset tysięcy złotych za nielegalne posiadanie takich roślin.

Eksperci apelują o rozwagę i odpowiedzialność. Lepiej dmuchać na zimne – zanim posadzimy coś nowego, sprawdźmy, czy nie jest to przypadkiem roślina, która może nas drogo kosztować.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć