Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

gold bars investment

Złoto po 30-procentowej korekcie. Czy to już czas na zakupy?

Rynek złota przechodzi obecnie głęboką korektę, która zaskakuje wielu inwestorów. Na przełomie stycznia i lutego, kiedy to ceny kruszcu biły rekordy, a roczna stopa zwrotu przekraczała 80 procent, popyt na złoto był ogromny. Dziś, po spadku o około 30 procent, nastroje uległy zmianie, a ci, którzy kupowali na szczytach, ponoszą straty. Jednak niektórzy eksperci, jak Tomasz Gessner z firmy Tavex, zwracają uwagę, że właśnie takie momenty mogą być interesujące dla inwestorów.

Przyczyny korekty na rynku złota

Obecna korekta jest wynikiem splotu kilku czynników. Po pierwsze, umocnienie dolara amerykańskiego sprawia, że złoto, wyceniane w tej walucie, staje się droższe dla inwestorów z innych regionów. Po drugie, wzrost rentowności obligacji skarbowych, zwłaszcza w USA, zwiększa koszt alternatywny trzymania aktywów nieprzynoszących dochodu, takich jak złoto. Dodatkowo, część inwestorów realizuje zyski po wcześniejszych wzrostach, co potęguje presję podażową.

Historyczny kontekst podobnych spadków

W przeszłości złoto notowało podobne korekty, które okazywały się być okazjami do zakupu. Przykładem może być rok 2013, kiedy to ceny spadły o ponad 25 procent po latach hossy, a następnie przez kilka lat utrzymywały się w trendzie bocznym. Z kolei w 2020 roku, po krótkim załamaniu związanym z pandemią, kruszec szybko odrobił straty i osiągnął nowe szczyty. Analiza tych przypadków pokazuje, że kluczowe znaczenie ma czas trwania i głębokość spadku, a także fundamenty makroekonomiczne.

Co mówią eksperci i jakie są prognozy?

Tomasz Gessner z Tavex podkreśla, że obecna sytuacja może być postrzegana jako szansa dla długoterminowych inwestorów, którzy wierzą w stabilizacyjną rolę złota w portfelu. „Złoto od wieków pełni funkcję bezpiecznej przystani, a korekty są naturalnym elementem cyklu rynkowego” – mówi Gessner. Analitycy zwracają jednak uwagę na ryzyko dalszych spadków, szczególnie jeśli amerykańska gospodarka będzie kontynuować ożywienie, a stopy procentowe pozostaną wysokie. Z drugiej strony, niepewność geopolityczna i rosnąca inflacja w wielu krajach mogą wspierać popyt na kruszec w średnim terminie.

„Kupowanie na dołkach wymaga odwagi, ale historia pokazuje, że ci, którzy inwestują w złoto w okresach paniki, często wychodzą na tym najlepiej” – dodaje Gessner.

Dla przeciętnego inwestora, który rozważa zakup złota, kluczowe jest określenie własnego horyzontu czasowego i tolerancji na ryzyko. Eksperci zalecają, aby nie traktować złota jako narzędzia do szybkiego wzbogacenia się, lecz jako element dywersyfikacji portfela. Warto również śledzić komunikaty banków centralnych, które w ostatnich latach zwiększyły swoje rezerwy złota, co może być sygnałem długoterminowego trendu.

Podsumowując, obecna korekta na rynku złota może być okazją, ale nie bez ryzyka. Inwestorzy powinni dokładnie przeanalizować swoje cele i możliwości, a w razie wątpliwości skonsultować się z doradcą finansowym. Rynek metali szlachetnych zawsze był pełen niespodzianek, a ci, którzy potrafią wykorzystać momenty spadków, mogą w przyszłości cieszyć się zyskami.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć