Coraz więcej wniosków o świadczenie wspierające, ale nie wszystkie kończą się sukcesem
Zakład Ubezpieczeń Społecznych odnotowuje znaczący wzrost liczby wniosków o świadczenie wspierające. Niestety, wiele z nich nie przechodzi pozytywnej weryfikacji z powodu powtarzających się błędów formalnych. Jak podaje „Biznesinfo”, problem dotyczy tysięcy Polaków, którzy mimo spełniania kryteriów dochodowych i życiowych, nie otrzymują należnych środków.
Najczęstsze błędy we wnioskach do ZUS
Eksperci ZUS wskazują, że najwięcej problemów sprawiają niekompletne dane osobowe, błędnie wypełnione oświadczenia o dochodach oraz brak wymaganych załączników. W 2025 roku aż 15% złożonych wniosków zostało odrzuconych z przyczyn formalnych, co przełożyło się na opóźnienia w wypłatach sięgające nawet kilku miesięcy.
„Wiele osób popełnia te same pomyłki – pomija rubryki, nie załącza potwierdzeń przelewów czy nieaktualnych zaświadczeń. Tymczasem wystarczy kilkanaście minut, by sprawdzić dokumenty przed wysyłką” – mówi rzeczniczka ZUS, Anna Kowalska, w rozmowie z redakcją.
Jak uniknąć problemów i otrzymać świadczenie bez zwłoki?
Specjaliści radzą, aby przed złożeniem wniosku skorzystać z bezpłatnych konsultacji w placówkach ZUS lub z formularza online, który automatycznie sprawdza poprawność danych. Warto również pamiętać, że od 2026 roku obowiązują nowe zasady – świadczenie wspierające przyznawane jest na podstawie ujednoliconych kryteriów dochodowych, co ma ułatwić proces, ale tylko pod warunkiem starannego wypełnienia dokumentacji.
Dla porównania, podobne problemy występowały w 2023 roku przy składaniu wniosków o dodatek osłonowy – wówczas aż 20% dokumentów wymagało korekty. ZUS uruchomił wtedy infolinię i punkty informacyjne, co zmniejszyło liczbę błędów o połowę w ciągu kolejnych miesięcy.
Wnioskodawcy powinni szczególnie uważać na sekcje dotyczące dochodów z pracy dorywczej oraz świadczeń pobieranych z zagranicy – to właśnie tam najczęściej pojawiają się braki. W razie wątpliwości warto skorzystać z pomocy pracownika socjalnego lub doradcy ZUS.
Foto: images.pexels.com

