Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

truck fleet highway

Amerykańskie floty przewozowe notują lepsze wyniki w drugim kwartale, ale rosną obawy o kierowców

Opublikowane na początku sierpnia raporty kwartalne amerykańskich, giełdowych firm transportowych wskazują na wyraźną poprawę wyników finansowych w drugim kwartale 2026 roku. Poprawa jest w dużej mierze efektem ograniczonej podaży usług przewozowych na rynku, a nie gwałtownego wzrostu popytu. Mimo pozytywnych sygnałów, zarządy spółek w swoich komunikatach i podczas konferencji z analitykami coraz częściej zwracają uwagę na narastające problemy z dostępnością kierowców, co może w przyszłości ograniczyć dalszy rozwój branży.

Wyniki finansowe lepsze niż oczekiwano

Większość notowanych na giełdzie przewoźników z sektora truckload (pełne ładunki) i LTL (mniej niż pełny ładunek) zanotowała wzrost przychodów i zysków w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Analitycy zwracają uwagę, że na poprawę wpłynęło przede wszystkim wyhamowanie tempa wzrostu mocy przewozowych, co przełożyło się na stabilizację stawek frachtowych. W drugim kwartale widoczny był także większy popyt ze strony sieci handlowych i przemysłu, który jednak wciąż pozostaje poniżej poziomów z rekordowego roku 2024.

Rosnące koszty i presja na wynagrodzenia

Mimo lepszych wyników, menedżerowie firm transportowych nie ukrywają obaw o przyszłość. Wskazują na rosnące koszty eksploatacji, w tym wyższe ceny paliw, części zamiennych oraz ubezpieczeń. Jednym z kluczowych wyzwań pozostaje jednak rynek pracy. Liczba chętnych do podjęcia pracy w charakterze kierowcy zawodowego systematycznie maleje, a średnia wieku obecnych pracowników rośnie. Firmy muszą zatem konkurować o pracowników, oferując wyższe stawki i lepsze warunki socjalne, co bezpośrednio wpływa na marże.

W branży transportowej od lat mówi się o deficycie kierowców, ale obecnie problem ten staje się szczególnie dotkliwy. Mamy do czynienia z sytuacją, w której popyt na usługi przewozowe może być ograniczany nie przez brak ładunków, ale przez brak ludzi do ich obsługi – komentuje analityk rynku TSL, Marek Wiśniewski.

Inwestycje w automatyzację i szkolenia

W odpowiedzi na te wyzwania, część przewoźników decyduje się na zwiększone inwestycje w technologie wspierające kierowców, takie jak systemy bezpieczeństwa czy częściowa automatyzacja jazdy. Równolegle rozwijane są programy szkoleniowe i mentoringowe, mające na celu przyciągnięcie do zawodu młodszych pracowników. Zdaniem ekspertów, bez rozwiązania problemu kadrowego, dalszy, stabilny rozwój amerykańskiego sektora transportowego może stanąć pod znakiem zapytania, a pozytywne wyniki finansowe z drugiego kwartału mogą okazać się trudne do powtórzenia w kolejnych miesiącach.

Foto: images.pexels.com