Wiosna to tradycyjnie czas, gdy na straganach pojawiają się pierwsze krajowe owoce. Tegoroczny sezon przynosi jednak niemałe zaskoczenie. Choć wielu konsumentów obawiało się wysokich cen truskawek, to właśnie inne owoce biją rekordy, sięgając nawet 80 złotych za kilogram. Główną przyczyną są niekorzystne warunki atmosferyczne, które dotknęły uprawy w kluczowym okresie wegetacji.
Przymrozki dały się we znaki
Kapryśna aura, a w szczególności silne przymrozki, które wystąpiły w kwietniu i na początku maja, znacząco wpłynęły na plony wielu gatunków. Najbardziej ucierpiały czereśnie, maliny oraz borówki. W niektórych rejonach Polski straty w sadach sięgają nawet 60-70% spodziewanych zbiorów. To bezpośrednio przekłada się na ceny detaliczne, które w przypadku czereśni sięgają już 80 zł/kg, a borówek 60-70 zł/kg.
Jak podkreślają eksperci z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, podobna sytuacja miała miejsce w 2024 roku, ale obecne wahania są wyjątkowo gwałtowne. Sadownicy alarmują, że bez odpowiednich systemów ochrony przed mrozem, takich jak zraszacze przeciwprzymrozkowe czy agrowłókniny, produkcja w takich latach jest nieopłacalna.
Konsumenci szukają alternatyw
Wysokie ceny zmuszają klientów do poszukiwania tańszych zamienników. Wiele osób decyduje się na zakup owoców mrożonych lub importowanych, choć te również nie należą do najtańszych. Popularnością cieszą się również jabłka i gruszki, które w tym roku są stosunkowo tanie, bo ich zbiory nie zostały tak dotkliwie naruszone.
„W tym sezonie za kilogram czereśni zapłacimy tyle, co za dobry obiad w restauracji. To ogromny skok cenowy, który odbija się na naszych domowych budżetach. Radzę śledzić promocje w marketach i kupować owoce sezonowe, które akurat są w szczycie zbiorów” – mówi Anna Kowalska, ekspertka rynku spożywczego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Prognozy na resztę sezonu
Analitycy rynku spożywczego przewidują, że ceny mogą spaść nieco w lipcu, gdy dojrzeją późniejsze odmiany owoców, ale powrót do poziomów sprzed roku jest mało prawdopodobny. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są prognozy meteorologiczne, które zapowiadają kolejne fale upałów i możliwe lokalne burze z gradem. To może dodatkowo utrudnić zbiory i wpłynąć na jakość owoców.
Polska od lat jest jednym z czołowych producentów owoców w Unii Europejskiej, ale zmiany klimatyczne stają się coraz większym wyzwaniem dla rolnictwa. W dłuższej perspektywie konieczne będą inwestycje w nowoczesne technologie nawadniania i ochrony roślin, aby stabilizować ceny i zapewnić dostępność krajowych produktów.
Foto: images.pexels.com

