Projekt ustawy dotyczący włączenia twórców do powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych budzi ogromne emocje w środowisku artystycznym. Władze przedstawiły właśnie szczegółowe wyjaśnienia, które rozwiewają część wątpliwości, ale jednocześnie wprowadzają nowe podziały. Głównym punktem sporu jest kwestia, kto dokładnie ma prawo do państwowego wsparcia w opłacaniu składek.
Kryterium dochodowe kluczowe dla wsparcia
Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dopłaty do składek ZUS nie będą przysługiwać artystom osiągającym najwyższe dochody. Resort podkreśla, że celem programu jest ochrona tych twórców, którzy znajdują się w najtrudniejszej sytuacji materialnej, a nie dotowanie najlepiej zarabiających gwiazd. W praktyce oznacza to, że osoby z rocznym przychodem przekraczającym ustalony próg (szacowany na około 150 tysięcy złotych) nie będą mogły liczyć na refinansowanie składek.
Reakcje środowiska artystycznego
Środowisko artystyczne zareagowało na te zapowiedzi mieszanie. Z jednej strony, organizacje zrzeszające twórców, takie jak Związek Artystów Scen Polskich czy Stowarzyszenie Filmowców Polskich, od lat alarmują o dramatycznej sytuacji tysięcy artystów, którzy po latach pracy nie mają zapewnionej emerytury minimalnej. Z drugiej strony, pojawiają się głosy krytyczne, że próg dochodowy jest zbyt niski i wykluczy wielu uznanych twórców, którzy mimo sukcesów artystycznych nie mogą pochwalić się stabilną sytuacją finansową.
„To rozwiązanie jest krokiem w dobrym kierunku, ale diabeł tkwi w szczegółach. Obawiamy się, że kryterium dochodowe może być niesprawiedliwe dla artystów, których dochody są nieregularne, a sukces komercyjny nie idzie w parze z bezpieczeństwem socjalnym” – powiedział przedstawiciel jednego ze związków twórczych.
Szczegóły projektu i harmonogram
Projekt zakłada, że państwo będzie pokrywać składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe dla artystów, których średni miesięczny dochód z działalności twórczej nie przekracza 70% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. To oznacza, że wsparcie trafi przede wszystkim do twórców o dochodach poniżej średniej krajowej. W praktyce może to dotyczyć nawet 80% zarejestrowanych artystów, którzy często balansują na granicy ubóstwa.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2025 roku przeciętne wynagrodzenie w sektorze kultury było o około 15% niższe niż średnia krajowa. Co więcej, aż 60% artystów zarabia mniej niż 3000 złotych miesięcznie netto. To pokazuje skalę problemu, który projekt ma rozwiązać.
Kontrowersje wokół definicji artysty
Kolejnym punktem zapalnym jest definicja „artysty” w kontekście ustawy. Rząd zapowiada, że uprawnienia do dopłat będą mieli tylko twórcy wpisani do odpowiedniego rejestru prowadzonego przez Ministerstwo Kultury. Krytycy zwracają uwagę, że procedura wpisu może być skomplikowana i wykluczy wielu twórców niezależnych, którzy nie są zrzeszeni w żadnej organizacji.
Projekt ustawy ma trafić pod obrady Sejmu jeszcze w tym roku. Ministerstwo zapowiada, że po przyjęciu przepisów, pierwsze wypłaty dopłat będą możliwe od początku 2027 roku. Do tego czasu planowane są szerokie konsultacje społeczne, które mają doprecyzować kryteria i usunąć ewentualne nieścisłości.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


