Właściciele domów jednorodzinnych już w letnich miesiącach zaczynają myśleć o sezonie grzewczym. W poprzednich latach można było wtedy spokojnie gromadzić zapasy opału po stabilnych cenach. Tegoroczna sytuacja jest jednak zupełnie inna: popyt na pellet rośnie, dostępność surowca jest coraz bardziej ograniczona, a ceny dynamicznie rosną. Problem ten dotknie wiele gospodarstw domowych, które w obliczu nadchodzących chłodów będą musiały zmierzyć się z wyższymi rachunkami.
Nie tylko pellet – cały rynek opału pod presją
Pellet drzewny od lat zyskuje na popularności jako ekologiczne i wygodne paliwo. Niestety, w tym roku obserwujemy wyraźny wzrost jego kosztów. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w czerwcu 2026 roku ceny pelletu były o około 18% wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Podobne tendencje dotyczą także węgla i gazu, co sugeruje, że nadchodzący sezon grzewczy będzie trudny finansowo dla wielu rodzin.
Przyczyny wzrostu cen
Eksperci wskazują na kilka kluczowych czynników. Po pierwsze, zwiększone zapotrzebowanie na pellet wynika z rosnącej liczby instalacji kotłów na biomasę, które są dofinansowywane przez programy takie jak „Czyste Powietrze”. Po drugie, producenci pelletu borykają się z wyższymi kosztami energii elektrycznej i transportu, co przekłada się na finalną cenę produktu. Po trzecie, susze w lasach w niektórych regionach Europy ograniczyły podaż surowca drzewnego.
„Rynek pelletu przeżywa obecnie prawdziwy szok podażowy. Producenci nie nadążają z realizacją zamówień, a magazyny są puste. To efekt splotu kilku niekorzystnych zjawisk, które mogą utrzymać się przez najbliższe miesiące” – mówi dr inż. Marek Kowalski, ekspert ds. rynku paliw stałych z Instytutu Energetyki Odnawialnej.
Reakcja rządu i możliwe wsparcie
W odpowiedzi na rosnące ceny, Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało interwencję. Planowane są m.in. dopłaty do zakupu pelletu dla najuboższych gospodarstw domowych oraz zwiększenie kontroli nad jakością sprzedawanego paliwa. Rząd rozważa także wprowadzenie tymczasowego obniżenia stawek VAT na pellet, co mogłoby częściowo zahamować wzrost cen. Jednak eksperci ostrzegają, że bez działań strukturalnych, takich jak wsparcie dla krajowej produkcji i dywersyfikacja źródeł surowca, problem może powrócić w kolejnych sezonach.
Jak przygotować się na wyższe koszty?
Eksperci radzą, aby już teraz sprawdzić stan techniczny pieca i rozważyć zakup pelletu w hurtowych ilościach, co często wiąże się z niższą ceną jednostkową. Warto również przeanalizować możliwość docieplenia budynku oraz wymiany okien, co zmniejszy zapotrzebowanie na opał. Dla osób, które jeszcze nie zainwestowały w piec na pellet, dobrym rozwiązaniem może być rozważenie pompy ciepła, która w dłuższej perspektywie może okazać się tańsza w eksploatacji.
Nadchodząca zima zapowiada się jako wyzwanie finansowe dla wielu polskich rodzin. Kluczowe będzie teraz szybkie działanie zarówno ze strony rządu, jak i samych konsumentów, aby zminimalizować skutki wzrostu cen opału.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


