Wieloletnie działania polegające na stopniowym ograniczaniu dostępu do wyrobów tytoniowych oraz wprowadzaniu częściowych zakazów palenia w miejscach publicznych przestają być wystarczające dla europejskich rządów. Na Starym Kontynencie coraz częściej rozważa się radykalne rozwiązania, których głównym celem jest całkowite wyeliminowanie papierosów z życia przyszłych pokoleń.
Od 6 maja 2026 roku w życie wszedł zakaz sprzedaży tytoniu dla wszystkich osób urodzonych po tym dniu. Oznacza to, że osoby, które przyszły na świat po tej dacie, nie będą mogły legalnie nabywać papierosów, nawet po osiągnięciu pełnoletności. Jest to krok, który ma na celu stworzenie pokolenia wolnego od dymu tytoniowego.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), palenie tytoniu jest przyczyną około 8 milionów zgonów rocznie na całym świecie, z czego ponad 1,2 miliona to osoby narażone na bierne palenie. W Unii Europejskiej odsetek palaczy waha się od 15% w Szwecji do ponad 30% w Grecji. Polska znajduje się w środku stawki – około 24% dorosłych Polaków regularnie sięga po papierosy.
Nowe przepisy spotkały się z mieszanymi reakcjami. Zwolennicy podkreślają, że to jedyny sposób na realne ograniczenie epidemii palenia. „Musimy myśleć w kategoriach pokoleń, a nie lat. Zakaz sprzedaży dla osób urodzonych po 2026 roku to inwestycja w zdrowie przyszłych obywateli” – mówi dr Anna Kowalska, ekspertka ds. zdrowia publicznego.
Krytycy zwracają uwagę na trudności egzekucyjne oraz ryzyko wzrostu czarnego rynku. Przedstawiciele branży tytoniowej argumentują, że zakaz narusza wolność wyboru i może prowadzić do nielegalnego handlu. „Historia prohibicji alkoholowej w Stanach Zjednoczonych pokazuje, że całkowity zakaz może przynieść więcej szkody niż pożytku” – przypomina prof. Jan Nowak, ekonomista specjalizujący się w regulacjach rynkowych.
Wprowadzenie zakazu nie oznacza jednak natychmiastowego końca palenia. Osoby urodzone przed 2026 rokiem nadal będą mogły kupować papierosy, ale pod coraz surowszymi warunkami. W wielu krajach europejskich planuje się dalsze podnoszenie wieku uprawniającego do zakupu, a także rozszerzanie stref wolnych od dymu.
Nowe regulacje wpisują się w szerszą strategię Unii Europejskiej, która dąży do osiągnięcia „pokolenia wolnego od tytoniu” do 2040 roku. Oprócz zakazów, przewiduje się także intensywne kampanie edukacyjne, wsparcie dla rzucających palenie oraz ograniczenie reklamy i promocji wyrobów tytoniowych.
Eksperci podkreślają, że kluczowe będzie monitorowanie skuteczności nowych przepisów oraz dostosowywanie ich do zmieniających się realiów. „Nie wystarczy zakazać sprzedaży. Trzeba także zapewnić młodym ludziom alternatywy i edukację, która pomoże im podejmować świadome decyzje” – dodaje dr Kowalska.
Foto: images.pexels.com

