Polskie służby celne i sanitarne regularnie kontrolują towary importowane spoza Unii Europejskiej. Podczas jednej z takich kontroli inspektorzy zatrzymali transport alkoholu pochodzący z Japonii. Decyzja objęła kilkaset litrów trunków, które miały trafić do sprzedaży w Polsce.
Kontrola ujawniła nieprawidłowości
Jak podaje portal Biznesinfo.pl, podczas rutynowej inspekcji zakwestionowano legalność wprowadzenia na rynek japońskiego alkoholu. Powodem zatrzymania były nieprawidłowości w oznakowaniu oraz brak wymaganych dokumentów potwierdzających zgodność z normami unijnymi. Inspektorzy zwrócili uwagę, że na opakowaniach brakowało polskojęzycznych etykiet z informacjami o składzie, zawartości alkoholu i dacie ważności.
Wymogi prawne dla towarów spoza UE
Produkty sprowadzane z krajów trzecich, takich jak Japonia, muszą spełniać wszystkie wymagania obowiązujące na terenie Unii Europejskiej. Dotyczy to zarówno jakości i bezpieczeństwa, jak i informacji konsumenckich. Polskie przepisy nakazują, aby każdy produkt przeznaczony do sprzedaży detalicznej był oznakowany w języku polskim. W przypadku alkoholu kluczowe są także dane o wartości odżywczej i ostrzeżenia zdrowotne.
Eksperci ds. handlu zagranicznego podkreślają, że problemy z etykietowaniem to jedna z najczęstszych przyczyn zatrzymań towarów na granicy. W 2025 roku Główny Inspektorat Sanitarny odnotował ponad 200 przypadków nieprawidłowości w oznakowaniu produktów spożywczych i napojów alkoholowych.
Co dalej z zatrzymanym towarem?
Zatrzymany alkohol nie trafi do obiegu. Zgodnie z procedurami, importer ma prawo uzupełnić braki w dokumentacji lub dostosować opakowania do wymogów. Jeśli jednak nie zostanie to zrobione w wyznaczonym terminie, towar może zostać zniszczony lub odesłany do kraju pochodzenia na koszt właściciela.
Inspekcja Handlowa zapowiada wzmożone kontrole produktów z krajów azjatyckich, które w ostatnich latach cieszą się rosnącą popularnością w Polsce. Japońskie alkohole, takie jak sake czy whisky, są coraz częściej importowane przez małe i średnie firmy, które nie zawsze są świadome wszystkich unijnych regulacji.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


