Polski przemysł zbrojeniowy przechodzi istotną transformację. Firma Jelcz, będąca częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), ogłosiła plany utworzenia nowego zakładu produkcyjnego na terenach należących wcześniej do upadłego Rafako w Raciborzu. Decyzja ta ma na celu znaczące zwiększenie mocy wytwórczych w zakresie ciężkich pojazdów wojskowych. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Ministerstwo Aktywów Państwowych w odpowiedzi na interpelację poselską, docelowo z raciborskich hal ma wyjeżdżać nawet 700 pojazdów rocznie.
Nowy rozdział dla raciborskiego przemysłu
Rafako, niegdyś jeden z kluczowych graczy w sektorze energetycznym, upadło w 2024 roku, pozostawiając po sobie ogromne hale produkcyjne i specjalistyczną infrastrukturę. Dla Jelcza przejęcie tego majątku to szansa na szybkie rozszerzenie działalności bez konieczności budowania nowych obiektów od podstaw. Jak podkreślają przedstawiciele PGZ, wykorzystanie istniejących zasobów pozwoli na zwielokrotnienie mocy produkcyjnych w ekspresowym tempie i przy ograniczonych nakładach inwestycyjnych. To strategia, która w dobie rosnącego zapotrzebowania na sprzęt wojskowy może okazać się kluczowa dla bezpieczeństwa państwa.
Rekordowa produkcja na horyzoncie
Obecne moce produkcyjne Jelcza są znacznie niższe niż planowane 700 pojazdów rocznie. Dla porównania, w 2023 roku zakład w Jelczu-Laskowicach wyprodukował około 300 ciężarówek. Nowa lokalizacja w Raciborzu ma pozwolić na niemal dwukrotne zwiększenie tej liczby. Wśród pojazdów, które będą montowane w nowej fabryce, znajdą się m.in. ciężarówki serii P882, które są podstawą polskiej logistyki wojskowej. Eksperci zwracają uwagę, że taki wzrost produkcji jest odpowiedzią na potrzeby modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP, które w ostatnich latach znacząco zwiększyły zamówienia na nowy sprzęt.
„Wykorzystanie majątku po Rafako to nie tylko kwestia ekonomiczna, ale przede wszystkim strategiczna. Dzięki temu możemy szybciej realizować kontrakty i uniezależnić się od zewnętrznych dostawców” – mówi przedstawiciel PGZ w oficjalnym komunikacie.
Korzyści i wyzwania
Inwestycja w Raciborzu przyniesie nie tylko wzrost zdolności produkcyjnych, ale także nowe miejsca pracy w regionie, który od upadku Rafako boryka się z bezrobociem. Szacuje się, że zakład zatrudni początkowo kilkaset osób, a w perspektywie kilku lat liczba ta może wzrosnąć do ponad tysiąca. Jednocześnie pojawiają się pytania o logistykę i transport gotowych pojazdów – Racibórz nie ma bezpośredniego dostępu do dużych arterii drogowych, co może wymagać dodatkowych inwestycji w infrastrukturę. Mimo to, zarówno władze lokalne, jak i centralne widzą w tym projekcie szansę na ożywienie gospodarcze Śląska Opawskiego.
Decyzja Jelcza wpisuje się w szerszy trend konsolidacji polskiego przemysłu obronnego. PGZ systematycznie poszukuje możliwości zwiększenia efektywności poprzez przejmowanie i adaptowanie istniejących zakładów. W przypadku Rafako, które pozostawiło po sobie nowoczesne hale i wykwalifikowaną kadrę, potencjał jest szczególnie obiecujący. Jeśli plany się powiodą, Racibórz stanie się jednym z kluczowych ośrodków produkcji wojskowej w Polsce, a Jelcz umocni swoją pozycję lidera w segmencie ciężkich pojazdów dla armii.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


