Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

fuel price sign

Kierowcy mogą odetchnąć: od 18 czerwca ceny paliw w dół, ale eksperci apelują o ostrożność

Nowe stawki maksymalne ogłoszone przez resort

Ministerstwo Energii opublikowało właśnie komunikat, który z pewnością ucieszy miliony polskich kierowców. Od 18 czerwca 2026 roku obowiązywać będą nowe, niższe maksymalne ceny detaliczne paliw. To efekt zarówno zmian na światowych rynkach surowców, jak i decyzji podejmowanych na szczeblu krajowym. Obniżki dotyczą wszystkich podstawowych rodzajów paliw: benzyny bezołowiowej 95, oleju napędowego oraz autogazu.

W praktyce oznacza to, że na stacjach benzynowych w całej Polsce ceny mogą spaść nawet o kilkanaście groszy na litrze w porównaniu z poprzednim tygodniem. Dla przeciętnego kierowcy, który tankuje średnio 50 litrów miesięcznie, może to przynieść oszczędności rzędu 10–15 złotych. Choć kwota nie jest spektakularna, w kontekście rosnących kosztów utrzymania gospodarstw domowych każda złotówka ma znaczenie.

Eksperci studzą optymizm

Mimo dobrych wieści, analitycy rynku paliwowego zalecają zachowanie rozwagi. Jak wskazuje dr hab. inż. Marek Kowalski, specjalista ds. rynku energii z Politechniki Warszawskiej, obecne obniżki mogą być krótkotrwałe. „Spadek cen wynika głównie z przejściowej nadpodaży ropy naftowej na rynkach światowych oraz umocnienia się złotego wobec dolara. Jednak czynniki geopolityczne, takie jak napięcia na Bliskim Wschodzie czy decyzje OPEC+, mogą w każdej chwili odwrócić ten trend” – mówi ekspert.

Warto przypomnieć, że w czerwcu 2025 roku średnia cena benzyny Pb95 wynosiła około 6,40 zł za litr, a w szczycie sezonu wakacyjnego 2024 sięgała nawet 6,80 zł. Obecne obniżki sprowadzają ją do poziomu około 6,10–6,20 zł, co jest najniższą wartością od początku roku. Niemniej jednak, jak ostrzegają przedstawiciele Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, kierowcy nie powinni wstrzymywać się z tankowaniem w oczekiwaniu na dalsze spadki, ponieważ rynek jest niezwykle zmienny.

Co wpływa na dzisiejsze ceny?

Na obecną sytuację wpłynęło kilka kluczowych czynników. Po pierwsze, spadek cen ropy Brent poniżej 75 dolarów za baryłkę – najniższy poziom od trzech miesięcy. Po drugie, decyzja NBP o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie przełożyła się na stabilizację kursu złotego. Po trzecie, sezon letni tradycyjnie wiąże się ze zwiększoną podażą paliw na rynku hurtowym, co również działa na korzyść konsumentów.

„Obniżki są faktem, ale nie dajmy się zwieść pozorom. Rynek paliw jest jak sinusoida – po każdym dołku przychodzi górka. Dlatego warto tankować z głową i śledzić komunikaty ministerstwa” – radzi w rozmowie z naszym portalem Kamil Świętek, autor analiz ekonomicznych.

Ministerstwo Energii zapowiada dalsze monitorowanie sytuacji i ewentualne korekty w lipcu, w zależności od kształtowania się notowań giełdowych oraz kursów walut. Dla kierowców najważniejsze jest jednak to, że w najbliższych dniach na stacjach zobaczą niższe kwoty na wyświetlaczach dystrybutorów.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć