Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

police car inspection

Kierowcy muszą przygotować się na nowy obowiązek. Od 1 czerwca mandat może wynieść nawet 3 tys. zł

Już od 1 czerwca 2026 roku polscy kierowcy mogą stanąć przed koniecznością uzupełnienia wyposażenia swoich pojazdów. Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje bowiem przepisy, które po ponad dwudziestu latach przywracają obowiązek posiadania w samochodach kilku podstawowych, a jednocześnie niezwykle istotnych dla bezpieczeństwa elementów. Za brak wymaganego wyposażenia grozić będzie mandat sięgający nawet 3 tysięcy złotych.

Co dokładnie ma się zmienić?

Nowe regulacje mają wejść w życie z dniem 1 czerwca 2026 roku. Według nieoficjalnych informacji, do których dotarli dziennikarze, kierowcy będą zobowiązani do posiadania w pojeździe m.in. gaśnicy, trójkąta ostrzegawczego oraz apteczki pierwszej pomocy. Choć obecnie przepisy nakazują wożenie trójkąta i gaśnicy, to w praktyce kontrole drogowe rzadko kończą się mandatami za ich brak. Nowe przepisy mają to zmienić – kary mają być surowe i egzekwowane.

Przypomnijmy, że jeszcze w latach 90. XX wieku wyposażenie samochodu było ściśle określone, a jego brak skutkował mandatem. Z czasem wiele wymogów złagodzono, pozostawiając jedynie zalecenia. Eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego od lat apelowali o przywrócenie obowiązkowego wyposażenia, argumentując, że w razie wypadku brak gaśnicy czy apteczki może kosztować ludzkie życie.

Wysokie mandaty – nawet 3 tys. zł

Resort infrastruktury planuje, że za brak każdego z wymaganych elementów grozić będzie mandat w wysokości od 500 do 1000 zł. W przypadku kompletu braków (gaśnica, trójkąt, apteczka) suma kar może sięgnąć nawet 3 tysięcy złotych. To znacznie więcej niż obecnie, gdy mandat za brak gaśnicy wynosi zaledwie 100–200 zł.

Nowe przepisy mają także objąć obowiązek posiadania kamizelki odblaskowej – co jest już standardem w wielu krajach Unii Europejskiej. W Polsce dotychczas był to jedynie zalecany element, ale po nowelizacji stanie się obowiązkowy.

Dlaczego zmiany są wprowadzane?

Głównym powodem nowelizacji jest poprawa bezpieczeństwa na polskich drogach. Według danych Komendy Głównej Policji, w 2025 roku doszło do ponad 22 tysięcy wypadków drogowych, w których zginęło blisko 2 tysiące osób. W wielu przypadkach brak podstawowego wyposażenia utrudniał udzielenie pierwszej pomocy lub gaszenie pożaru w zarodku.

Ministerstwo Infrastruktury chce zakończyć prace nad projektem jeszcze przed końcem maja, aby przepisy mogły wejść w życie dokładnie 1 czerwca. Kierowcy powinni więc już teraz sprawdzić, czy w ich samochodach znajduje się gaśnica z ważnym atestem, sprawny trójkąt ostrzegawczy oraz kompletna apteczka.

„To nie jest kolejny wymysł urzędników. To realne narzędzie ratujące życie. Wiele ofiar wypadków mogłoby przeżyć, gdyby na miejscu zdarzenia szybko użyto gaśnicy lub udzielono pierwszej pomocy” – komentuje dla naszej redakcji jeden z ekspertów ds. bezpieczeństwa w transporcie.

Co z kontrolami?

Policja zapowiada, że kontrole drogowe od czerwca będą szczególnie wnikliwe pod kątem wyposażenia. Funkcjonariusze będą mogli nałożyć mandat nie tylko za brak elementów, ale także za ich nieprawidłowy stan techniczny – np. przeterminowaną gaśnicę czy uszkodzoną apteczkę.

Warto dodać, że nowy obowiązek dotyczy wszystkich kierowców – zarówno samochodów osobowych, jak i dostawczych oraz ciężarowych. Wyjątki mogą dotyczyć jedynie pojazdów historycznych lub specjalistycznych, ale szczegółowe regulacje nie są jeszcze znane.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć