Końcówka czerwca przynosi w Polsce wyjątkowo wysokie temperatury, które szczególnie dają się we znaki mieszkańcom zachodnich regionów kraju. Tam słupki rtęci mogą wskazywać wartości zbliżone do rekordów notowanych w szczycie lata. Jednak według najnowszych prognoz meteorologicznych, ta uciążliwa fala gorąca ma potrwać jeszcze tylko kilka dni.
Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) przewidują, że przełom nastąpi pod koniec bieżącego tygodnia. Po przejściu frontu atmosferycznego z chłodniejszym powietrzem z północnego zachodu, temperatura w całym kraju ma spaść o kilka, a miejscami nawet kilkanaście stopni Celsjusza. Oznacza to powrót do wartości bardziej typowych dla końca czerwca, czyli około 22-25°C w ciągu dnia.
Eksperci zwracają uwagę, że tak gwałtowne zmiany pogody są coraz częstsze w związku z postępującymi zmianami klimatycznymi. W ostatnich latach w Polsce obserwuje się zarówno dłuższe i intensywniejsze fale upałów, jak i nagłe ochłodzenia. Według danych Europejskiej Agencji Środowiska, liczba dni z temperaturą powyżej 30°C w naszym kraju wzrosła średnio o 4-6 dni w ciągu ostatnich 30 lat.
Mieszkańcy regionów szczególnie dotkniętych upałem, takich jak Dolny Śląsk, Ziemia Lubuska czy województwo zachodniopomorskie, powinni przygotować się na ostatnie gorące dni. Zaleca się unikanie przebywania na słońcu w godzinach południowych, picie dużej ilości wody oraz stosowanie kremów z filtrem. Osoby starsze i przewlekle chore powinny zachować szczególną ostrożność.
Po ochłodzeniu, które prognozowane jest na weekend, pogoda w Polsce ma się ustabilizować. Kolejne dni przyniosą temperatury w granicach normy wieloletniej, a lokalnie możliwe są przelotne opady deszczu. To dobra wiadomość dla rolników, którzy obawiali się suszy, oraz dla wszystkich, którzy nie przepadają za ekstremalnymi upałami.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


