Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

Koniec zamrożenia cen gazu. Ekspert ostrzega przed wzrostem rachunków od lipca

Już od 1 lipca 2026 roku polskie gospodarstwa domowe mogą odczuć znaczący wzrost kosztów ogrzewania. Wszystko przez wygaśnięcie obowiązującej obecnie zamrożonej taryfy gazowej, która chroniła konsumentów przed pełnym ciężarem rynkowych cen surowca. Eksperci z branży energetycznej prognozują, że miesięczne rachunki dla typowego domu jednorodzinnego mogą wzrosnąć nawet o 130 złotych.

Presja rynkowa nie do uniknięcia

Notowania gazu ziemnego na giełdach towarowych od kilku miesięcy utrzymują się na wysokim poziomie. Analitycy zwracają uwagę, że czynniki geopolityczne oraz rosnący popyt w okresie przedzimowym dodatkowo napędzają wzrost cen. W efekcie, po zniesieniu tarczy ochronnej, dostawcy będą zmuszeni przenieść wyższe koszty na odbiorców końcowych.

Według Łukasza Czekały, eksperta z firmy Optimal Energy, nawet przy umiarkowanym wzroście ceny paliwa o 10%, gospodarstwo domowe zamieszkujące dom o powierzchni 140 m² zapłaci miesięcznie około 130 złotych więcej. To oznacza, że w sezonie grzewczym, który trwa średnio siedem miesięcy, dodatkowy wydatek może przekroczyć 900 złotych.

Podwyżki są nieuniknione. Rynek gazu w Europie wciąż jest niestabilny, a polskie gospodarstwa domowe przez lata przyzwyczaiły się do relatywnie niskich stawek. Teraz czeka nas weryfikacja realnych kosztów energii – komentuje Czekała.

Jak przygotować się na wyższe rachunki?

Eksperci radzą, by już teraz podjąć działania mające na celu ograniczenie zużycia gazu. Do najskuteczniejszych metod należą termomodernizacja budynku, wymiana okien na energooszczędne oraz instalacja inteligentnych systemów sterowania ogrzewaniem. Dodatkowo warto rozważyć skorzystanie z ulg podatkowych, takich jak ulga termomodernizacyjna, która pozwala odliczyć od dochodu część wydatków poniesionych na poprawę efektywności energetycznej.

Przypomnijmy, że zamrożenie taryf gazowych wprowadzono w odpowiedzi na kryzys energetyczny z lat 2022–2023. Od tego czasu ceny dla odbiorców indywidualnych były sztucznie utrzymywane na niskim poziomie, co generowało ogromne koszty dla budżetu państwa. Teraz, gdy mechanizm ten wygasa, konsumenci muszą liczyć się z realiami rynkowymi.

W praktyce oznacza to, że jeszcze w tym roku wiele rodzin będzie zmuszonych do rewizji domowych budżetów. Wzrost kosztów ogrzewania to nie tylko kwestia komfortu, ale także bezpieczeństwa energetycznego polskich gospodarstw domowych. Im wcześniej podejmie się odpowiednie kroki, tym łatwiej będzie przetrwać nadchodzący sezon grzewczy.

Foto: images.pexels.com