Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

grocery store prices

Który produkt stał się największym motorem wzrostu cen w polskich sklepach?

Mimo że oficjalne wskaźniki inflacji konsumenckiej odnotowują spowolnienie, rzeczywistość na półkach sklepowych wciąż bywa brutalna dla portfeli Polaków. Jak wynika z najnowszych analiz rynkowych, niektóre grupy produktów drożeją w zastraszającym tempie, a jedna z nich wysuwa się na prowadzenie, zdobywając miano „królowej drożyzny”. Eksperci ostrzegają, że to nie koniec podwyżek, a presja na ceny może utrzymać się przez kolejne kwartały.

Nie wszystkie produkty drożeją jednakowo

Dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz raporty sieci handlowych wskazują, że ogólny poziom inflacji co prawda wyhamował, ale nie oznacza to powrotu do sytuacji sprzed kilku lat. W wielu kategoriach ceny wciąż rosną, a różnice między poszczególnymi segmentami są ogromne. Najbardziej dotkliwe podwyżki dotyczą żywności, napojów oraz artykułów codziennego użytku. Wśród nich szczególnie wyróżnia się jedna grupa: produkty mleczne i ich zamienniki.

Dlaczego właśnie nabiał podrożał najbardziej?

Według analityków rynku spożywczego, głównymi przyczynami są wzrost kosztów produkcji – energii, pasz oraz transportu – a także globalne zakłócenia w łańcuchach dostaw. Dodatkowo, nie bez znaczenia pozostaje polityka Unii Europejskiej dotycząca ograniczenia emisji CO2, która podnosi koszty hodowli bydła. W rezultacie ceny masła, sera, jogurtów i mleka wzrosły średnio o 25-30% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Dla porównania, pieczywo podrożało o około 12%, a wędliny o 18%.

„Nabiał stał się symbolem drożyzny, ponieważ jego produkcja jest niezwykle energochłonna, a dodatkowo zmiany klimatyczne i regulacje środowiskowe wymuszają na rolnikach inwestycje, które finalnie muszą odbić się na cenach detalicznych” – mówi dr hab. Krzysztof Nowak, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Co przyniosą kolejne miesiące?

Prognozy na drugą połowę 2026 roku nie są optymistyczne. Eksperci spodziewają się dalszych, choć już nieco wolniejszych podwyżek. Wpływ na to będą miały zbiory zbóż w Polsce i na świecie, które w tym roku są zagrożone przez suszę, a także sytuacja geopolityczna, w tym konflikt na Ukrainie, który wciąż destabilizuje globalne rynki żywności. Nie bez znaczenia pozostaje też kurs złotego – osłabienie polskiej waluty wobec euro i dolara automatycznie podraża importowane towary, w tym części zamienne do maszyn rolniczych czy nawozy.

W odpowiedzi na rosnące ceny, sieci handlowe coraz częściej wprowadzają programy lojalnościowe i promocje, ale dla wielu gospodarstw domowych codzienne zakupy stają się coraz większym wyzwaniem. Związek Banków Polskich odnotowuje wzrost zainteresowania kredytami konsumpcyjnymi, co wskazuje, że Polacy sięgają po pożyczki, by sfinansować bieżące wydatki.

Jak oszczędzać na zakupach?

Eksperci radzą, by planować zakupy z wyprzedzeniem, korzystać z promocji i wybierać produkty sezonowe. W przypadku nabiału warto rozważyć zamienniki roślinne, które często bywają tańsze. Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie alternatywy są równie wartościowe pod względem odżywczym. Kluczowe jest czytanie etykiet i porównywanie cen w różnych sklepach.

Podsumowując, choć inflacja nominalnie spada, realne obciążenie budżetów domowych pozostaje wysokie, a nabiał – nowa królowa drożyzny – wciąż będzie dawał się we znaki konsumentom w całej Polsce.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć