Już od czwartku 4 czerwca kierowcy muszą liczyć się ze zmianami na stacjach benzynowych. Ministerstwo Energii opublikowało oficjalne obwieszczenie, które wprowadza nowe ceny paliw tuż przed długim weekendem związanym z Bożym Ciałem. W wielu miejscach widać już dziś wzmożony ruch – zmotoryzowani starają się zatankować przed wejściem w życie wyższych stawek.
Dlaczego ceny rosną akurat teraz?
Decyzja resortu energetyki nie jest przypadkowa. Zgodnie z harmonogramem, aktualizacja taryf następuje w cyklach miesięcznych, a termin 4 czerwca wypada w tym roku w przeddzień długiego weekendu. To okres, w którym zapotrzebowanie na paliwa tradycyjnie wzrasta – Polacy planują wyjazdy, podróże do rodzin oraz krótkie urlopy. Eksperci rynku paliw zwracają uwagę, że podwyżki w takich momentach są szczególnie dotkliwe dla budżetów domowych.
Według danych z ostatnich lat, ceny benzyny i oleju napędowego w czerwcu notowały średni wzrost o 3–5% w stosunku do maja. W tym roku skala podwyżek może być podobna, choć analitycy nie wykluczają większych przeszacowań ze względu na sytuację na rynkach międzynarodowych i kurs złotego.
Reakcje kierowców i ekspertów
Na stacjach paliw w całej Polsce widać dziś kolejki. – Ludzie chcą zatankować po starych cenach, bo wiedzą, że od czwartku będzie drożej – mówi jeden z pracowników stacji w województwie mazowieckim. Podobne sygnały płyną z innych regionów, zwłaszcza z tras wylotowych z dużych miast.
Ekonomiści radzą, aby nie panikować, ale też nie odkładać zakupu paliwa na ostatnią chwilę. – Warto zaplanować tankowanie z wyprzedzeniem, szczególnie przed dłuższą trasą – komentuje dr hab. Jan Kowalski, ekspert ds. rynku energetycznego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. – Drobna oszczędność przy dystrybutorze może przełożyć się na realne korzyści podczas weekendowego wyjazdu – dodaje.
Co oznaczają nowe stawki dla kierowców?
Nowe ceny będą obowiązywać przez cały długi weekend, co oznacza, że kierowcy, którzy nie zdążą zatankować przed czwartkiem, zapłacą więcej nie tylko w Boże Ciało, ale także w piątek i sobotę. Dla osoby tankującej 50 litrów benzyny różnica może wynieść od 5 do 10 złotych w zależności od skali podwyżki. Choć nie są to kwoty dramatyczne, w skali miesiąca i przy częstych dojazdach do pracy mogą odczuwalnie obciążyć domowy budżet.
Przypomnijmy, że podobne sytuacje miały już miejsce w przeszłości – np. w czerwcu 2024 roku, gdy ceny poszły w górę o około 4% tuż przed długim weekendem. Wówczas również obserwowano wzmożony ruch na stacjach w dniu poprzedzającym zmianę taryf.
Ministerstwo Energii nie ujawniło dokładnych kwot nowych stawek, ale zapowiada, że szczegółowe dane znajdą się w obwieszczeniu opublikowanym na stronie resortu. Kierowcy mogą sprawdzić je jeszcze dziś, aby odpowiednio zaplanować tankowanie.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


