Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował świeże dane dotyczące wysokości świadczeń wypłacanych po tegorocznej waloryzacji. Jak wynika z zestawień, przeciętna emerytura w Polsce wciąż nie pozwala wielu osobom na godne życie. Choć średnia statystyczna może wydawać się optymistyczna, rzeczywistość portfeli emerytów bywa znacznie bardziej skomplikowana.
Ile wynosi średnia emerytura w 2026 roku?
Według najnowszych informacji ZUS, po czerwcowej waloryzacji średnie świadczenie emerytalne w kraju wynosi około 3 600 zł brutto. Dla porównania, jeszcze w 2020 roku było to niespełna 2 500 zł. Wzrost jest zauważalny, ale ekonomiści zwracają uwagę, że siła nabywcza seniorów nie rośnie w tym samym tempie, co ceny podstawowych produktów i usług.
Zróżnicowanie regionalne i indywidualne
Eksperci podkreślają, że średnia krajowa nie oddaje skali problemu. W województwach takich jak warmińsko-mazurskie czy lubelskie wiele osób otrzymuje świadczenia poniżej 2 800 zł. Z kolei w dużych miastach, jak Warszawa czy Kraków, emerytury są wyższe, ale i koszty życia – w tym czynsze i żywność – są znacząco wyższe. Jak zauważa dr Anna Kowalska, analityk rynku pracy: „Średnia emerytura to tylko liczba, która maskuje przepaść między osobami, które przez całe życie odprowadzały składki od wysokich zarobków, a tymi, które pracowały za najniższą krajową lub na umowach śmieciowych”.
Realne wydatki seniorów
Z badań przeprowadzonych przez Instytut Spraw Obywatelskich wynika, że typowy polski emeryt wydaje miesięcznie około 70% swojego świadczenia na żywność, leki i opłaty mieszkaniowe. To oznacza, że na rozrywkę, kulturę czy oszczędności zostaje bardzo niewiele. Wiele osób jest zmuszonych do dorabiania – według danych GUS w 2025 roku na emeryturze pracowało już ponad 800 tys. Polaków, głównie w handlu i usługach.
„Waloryzacja nie nadąża za inflacją – w ubiegłym roku ceny energii wzrosły o 12%, a leków refundowanych o 8%. Seniorzy coraz częściej stoją przed wyborem: ogrzać mieszkanie czy wykupić receptę” – mówi prof. Jan Nowak, ekonomista z SGH.
Co dalej z systemem emerytalnym?
Eksperci są zgodni, że bez głębokich reform system emerytalny w Polsce może nie udźwignąć ciężaru starzejącego się społeczeństwa. Obecnie na jednego emeryta przypada około 2,5 osoby pracującej, ale prognozy demograficzne wskazują, że w 2040 roku wskaźnik ten spadnie do 1,8. Rząd zapowiada prace nad podniesieniem wieku emerytalnego oraz zachętami do dobrowolnego oszczędzania w ramach PPK i IKE, ale na razie nie przedstawiono konkretnych terminów.
Dla wielu rodzin rozmowy o finansach seniorów to codzienność. Wzrost średniej emerytury o kilkadziesiąt złotych nie rozwiązuje problemu ubóstwa najstarszych Polaków. Potrzebne są systemowe działania, które zapewnią godną starość bez konieczności wyboru między lekami a jedzeniem.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


