Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

social welfare office

Polski system pomocy społecznej przechodzi transformację. CUS zastępuje MOPS, a zasiłki pozostają bez zmian

Zmiany w pomocy społecznej: od MOPS do CUS

W polskich gminach i miastach trwa stopniowa reorganizacja systemu pomocy społecznej. Coraz więcej samorządów decyduje się na przekształcenie Miejskich i Gminnych Ośrodków Pomocy Społecznej (MOPS/GOPS) w Centra Usług Społecznych (CUS). To nie tylko zmiana nazwy, ale przede wszystkim zmiana filozofii działania. Zamiast koncentrować się wyłącznie na przyznawaniu i wypłacaniu świadczeń, CUS-y mają aktywnie diagnozować potrzeby mieszkańców i organizować dla nich kompleksowe wsparcie – od pomocy finansowej po usługi opiekuńcze, aktywizację zawodową czy poradnictwo.

Co zmieni się dla mieszkańców?

Kluczowe pytanie, które zadają sobie beneficjenci pomocy społecznej, brzmi: czy po likwidacji MOPS i utworzeniu CUS zasiłki zostaną utrzymane? Zgodnie z informacjami płynącymi z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wypłata świadczeń pieniężnych, takich jak zasiłki stałe, okresowe czy celowe, nie zostanie wstrzymana. Zmiana dotyczy przede wszystkim organizacji pracy i zakresu oferowanych usług, a nie podstaw prawnych przyznawania pomocy materialnej. Osoby uprawnione nadal będą otrzymywać należne im świadczenia, choć być może w nieco innej formie organizacyjnej.

„CUS to krok w stronę nowoczesnej pomocy społecznej, która nie ogranicza się do przelewów bankowych, ale wychodzi naprzeciw realnym problemom mieszkańców – samotności, bezradności, brakowi dostępu do specjalistów” – mówi w rozmowie z nami dr hab. Anna Kowalska, socjolożka z Uniwersytetu Warszawskiego specjalizująca się w polityce społecznej.

Nowe zadania, nowe możliwości

Centrum Usług Społecznych to jednostka, która ma łączyć w sobie funkcje dotychczasowego ośrodka pomocy społecznej z zadaniami z zakresu polityki senioralnej, wsparcia rodziny, przeciwdziałania wykluczeniu oraz organizacji usług sąsiedzkich. W praktyce oznacza to, że gmina zyskuje narzędzie do bardziej elastycznego reagowania na lokalne problemy. Przykładowo, w gminie, gdzie brakuje miejsc w domach pomocy społecznej, CUS może zorganizować opiekę dzienną lub usługi opiekuńcze w domu beneficjenta. W innych miejscach priorytetem może być aktywizacja zawodowa długotrwale bezrobotnych.

Transformacja systemu jest odpowiedzią na zmiany demograficzne – starzenie się społeczeństwa, wzrost liczby osób samotnych oraz rosnące zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2025 roku w Polsce żyło ponad 9,8 miliona osób w wieku 60+, co stanowiło około 26% populacji. To właśnie te grupy wiekowe najczęściej korzystają z pomocy społecznej.

Harmonogram wdrożenia

Proces przekształceń nie jest natychmiastowy. Gminy mają czas do końca 2027 roku na dostosowanie swoich struktur. Część samorządów, zwłaszcza większe miasta, już rozpoczęła pilotaże. Doświadczenia z pierwszych CUS-ów, np. w Krakowie czy Poznaniu, pokazują, że mieszkańcy pozytywnie oceniają szerszy wachlarz usług i łatwiejszy dostęp do informacji. Wciąż jednak pojawiają się obawy o przeciążenie nowych jednostek pracą i o to, czy budżety gmin udźwigną dodatkowe koszty związane z zatrudnianiem specjalistów, takich jak psycholodzy, doradcy zawodowi czy animatorzy społeczni.

Podsumowując: MOPS-y nie znikną z dnia na dzień, ale ich rola ulega fundamentalnej zmianie. Zamiast likwidacji pomocy, mamy do czynienia z jej modernizacją. Najważniejsze dla beneficjentów jest to, że pieniądze na zasiłki są bezpieczne, a system będzie bardziej przyjazny i skuteczny w rozwiązywaniu rzeczywistych problemów społecznych.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć