Rekordowe zbiory ziemniaków w Polsce wywołują niepokój wśród rolników
Polska, będąca jednym z największych producentów ziemniaków w Unii Europejskiej, stanęła w tym roku przed paradoksalnym wyzwaniem. Z jednej strony urodzajne pola i rekordowe plony cieszą, z drugiej – przepełnione magazyny i gwałtowny spadek cen skupu stawiają plantatorów w trudnej sytuacji finansowej. Jak podaje portal Biznesinfo.pl, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) postanowiło interweniować, uruchamiając specjalną akcję promocyjną i wsparcia dla krajowego sektora ziemniaczanego.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2025 roku zbiory ziemniaków w Polsce wyniosły około 7,2 miliona ton, co oznacza wzrost o 15% w porównaniu do poprzedniego sezonu. Taka nadprodukcja, przy jednoczesnym spadku popytu ze strony przetwórstwa i eksportu, doprowadziła do sytuacji, w której ceny w skupach spadły nawet o 40% w stosunku do roku ubiegłego. Dla wielu gospodarstw oznacza to pracę poniżej kosztów własnych.
– Mamy do czynienia z klasycznym kryzysem nadprodukcji. Rolnikom brakuje rentowności, a magazyny są pełne. Bez natychmiastowych działań, część plantatorów może być zmuszona do ograniczenia produkcji w kolejnych latach – mówi dr hab. Andrzej Kowalski, ekonomista rolny z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Ministerstwo stawia na promocję i edukację konsumentów
W odpowiedzi na tę trudną sytuację, MRiRW ogłosiło uruchomienie ogólnopolskiej kampanii informacyjnej pod hasłem „Polski ziemniak – wybieram z rozsądku”. Akcja ma na celu zwiększenie świadomości konsumentów na temat wartości odżywczych i kulinarnych rodzimych ziemniaków, a także zachęcenie do świadomych zakupów. W ramach kampanii przewidziano m.in. degustacje w sklepach, materiały edukacyjne w mediach społecznościowych oraz współpracę z sieciami handlowymi nad specjalnymi promocjami na polskie ziemniaki.
Resort podkreśla, że kluczową rolę w ratowaniu sytuacji odegrają sami konsumenci. – To Polacy decydują, co ląduje na ich talerzach. Wybierając polskie ziemniaki, wspierają nie tylko rolników, ale także lokalną gospodarkę i bezpieczeństwo żywnościowe kraju – argumentuje rzeczniczka MRiRW w rozmowie z naszym portalem.
Historyczny kontekst i wyzwania dla branży
Problemy z nadwyżkami ziemniaków nie są w Polsce nowością. Podobne sytuacje miały miejsce w latach 2017 i 2021, gdy po obfitych zbiorach ceny spadały nawet o 50%. Wówczas interwencje rynkowe, takie jak dopłaty do przechowywania czy wsparcie eksportu, pomogły ustabilizować sytuację, ale nie rozwiązały problemu strukturalnego. Eksperci wskazują, że polski sektor ziemniaczany potrzebuje długoterminowej strategii, obejmującej rozwój przetwórstwa, dywersyfikację rynków zbytu oraz inwestycje w nowoczesne technologie przechowywania.
Obecna akcja MRiRW może być jednak pierwszym krokiem w tym kierunku. Jeśli konsumenci odpowiedzą na apel, a sieci handlowe włączą się w promocję, istnieje szansa, że nadwyżki zostaną zagospodarowane, a rolnicy unikną najgorszego. Na razie wszystko wskazuje na to, że przyszłość polskiego ziemniaka leży w rękach tych, którzy go kupują.
Foto: images.pexels.com

