Kurs dolara i euro pod presją
Minione dni przyniosły wyraźne zmiany na rynku walutowym, które mogą wpłynąć na portfele Polaków. Amerykański dolar kontynuuje spadki, a kurs tej waluty po raz pierwszy od dłuższego czasu znalazł się poniżej psychologicznej bariery 3,60 zł. To spadek o ponad 1 procent w stosunku do poprzednich notowań. Również euro, choć w mniejszym stopniu, odczuwa presję ze strony umacniającego się złotego.
Przyczyny umocnienia złotego
Analitycy rynkowi wskazują, że za obecnym ruchem kursów stoi kilka czynników. Po pierwsze, zakończenie operacji wojskowej o kryptonimie „Epicka Furia” zmniejszyło globalne ryzyko geopolityczne, co tradycyjnie wspiera waluty krajów rozwijających się, takich jak Polska. Po drugie, dane makroekonomiczne z Polski, w tym stabilny wzrost PKB i niska inflacja, przyciągają kapitał zagraniczny. „Złoty zyskuje na wartości, ponieważ inwestorzy postrzegają Polskę jako bezpieczną przystań w regionie” – komentuje dr hab. Andrzej Kowalski, ekonomista z SGH.
Konsekwencje dla konsumentów i firm
Dla przeciętnego Polaka umocnienie złotego oznacza przede wszystkim tańsze zakupy zagraniczne – od paliwa po elektronikę. Firmy importujące towary z USA czy strefy euro mogą liczyć na niższe koszty, co w dłuższej perspektywie może przełożyć się na spadek cen w sklepach. Z drugiej strony, eksporterzy, zwłaszcza ci rozliczający się w dolarach, odczują spadek przychodów. „To sygnał, że firmy powinny rozważyć zabezpieczenie kursowe” – radzi ekspert.
Prognozy na przyszłość
Specjaliści są zgodni, że jeśli trend umocnienia złotego się utrzyma, kurs dolara może spaść nawet do 3,50 zł w nadchodzących tygodniach. Wszystko zależy jednak od decyzji Rezerwy Federalnej USA oraz Europejskiego Banku Centralnego. Na razie inwestorzy z uwagą śledzą kolejne komunikaty, a rynek pozostaje wrażliwy na każdą nową informację.
Foto: images.pexels.com

