Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

comic book collection

Polskie komiksy z PRL-u biją rekordy cen na aukcjach kolekcjonerskich

W Polsce rośnie zainteresowanie kolekcjonerstwem, a przedmioty codziennego użytku z czasów PRL-u stają się prawdziwymi skarbami. O ile jeszcze kilka lat temu dominowały monety i znaczki pocztowe, dziś kolekcjonerzy polują na zupełnie inne pamiątki. Mowa o komiksach i książeczkach dla dzieci, które w latach 70. i 80. były obecne w niemal każdym polskim domu. Obecnie na aukcjach internetowych ich ceny sięgają nawet 5 tysięcy złotych za kompletne zestawy.

Dlaczego właśnie komiksy?

Eksperci rynku kolekcjonerskiego wskazują, że sentyment do przedmiotów z dzieciństwa jest silnym motorem napędowym. Komiksy takie jak „Kapitan Żbik”, „Tytus, Romek i A’Tomek” czy „Kajko i Kokosz” nie tylko przywołują wspomnienia, ale także stanowią świadectwo epoki. Ich wartość wzrasta wraz z upływem czasu, szczególnie gdy są w dobrym stanie, posiadają oryginalne okładki i nie były przeczytane. Według danych z portali aukcyjnych, w ciągu ostatnich dwóch lat średnia cena za rzadkie wydania wzrosła o około 30-40%.

Kto kupuje i za ile?

Głównymi nabywcami są kolekcjonerzy w wieku 40-60 lat, którzy chcą odtworzyć swoją dziecięcą biblioteczkę. Jednak coraz częściej do gry wchodzą też młodsi inwestorzy, traktujący komiksy jako alternatywną formę lokaty kapitału. Przykładowo, pierwsze wydanie „Kajka i Kokosza” z 1972 roku osiągnęło na jednej z aukcji cenę 4 800 zł. Z kolei zestaw trzech tomów „Tytusa” z lat 70. został sprzedany za 5 200 zł. Kluczowe znaczenie ma nie tylko rzadkość, ale i stan zachowania – idealnie zachowane egzemplarze z nienaruszonymi grzbietami są wyceniane najwyżej.

Gdzie szukać takich skarbów?

Najwięcej transakcji odbywa się na platformach takich jak Allegro, OLX oraz specjalistycznych grupach na Facebooku. Coraz popularniejsze stają się także aukcje stacjonarne organizowane przez domy aukcyjne w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Kolekcjonerzy radzą, aby przed zakupem dokładnie sprawdzić autentyczność i stan przedmiotu, a w przypadku drogich egzemplarzy – skorzystać z wyceny rzeczoznawcy. Rynek ten, choć niszowy, dynamicznie się rozwija i przyciąga zarówno pasjonatów, jak i inwestorów.

Warto dodać, że podobne zjawisko obserwuje się w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie komiksy z okresu komunizmu również zyskują na wartości. Dla wielu osób to nie tylko inwestycja, ale przede wszystkim sposób na zachowanie kawałka historii.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć