Sezon wakacyjny w pełni, a kierowcy planujący dłuższe podróże muszą przygotować się na wyższe wydatki przy dystrybutorach. Zgodnie z najnowszymi szacunkami zespołu e-petrol.pl, już od najbliższego poniedziałku ceny benzyny i oleju napędowego mogą pójść w górę. To zła wiadomość dla milionów Polaków, którzy w lipcu i sierpniu wyruszają na urlopy.
Analitycy przewidują podwyżki w hurcie i detalu
Specjaliści z e-petrol.pl regularnie monitorują rynek paliw, a ich prognozy opierają się na notowaniach giełdy ropy naftowej oraz kursie złotego. W nadchodzącym tygodniu spodziewają się oni, że średnie ceny benzyny bezołowiowej 95 mogą wzrosnąć o kilka groszy na litrze, podobnie jak diesla. Oznacza to, że za pełny bak (około 50 litrów) zapłacimy nawet o kilka złotych więcej niż w ostatnich dniach.
Przyczyny wzrostu cen paliw
Głównym powodem przewidywanych podwyżek są rosnące ceny ropy naftowej na światowych rynkach, które w ostatnim czasie odbiły się od lokalnych minimów. Dodatkowo osłabienie złotego wobec dolara amerykańskiego sprawia, że import surowca staje się droższy. Wpływ mają także czynniki sezonowe – w okresie wakacyjnym popyt na paliwa tradycyjnie rośnie, co stwarza presję na wzrost cen detalicznych.
Warto przypomnieć, że w Polsce ceny paliw są jednymi z najwyższych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Według danych Eurostatu, w czerwcu 2026 roku średnia cena benzyny 95 w kraju wynosiła około 6,80 zł za litr, podczas gdy w Czechach czy na Węgrzech było to odpowiednio 6,40 i 6,20 zł. Różnica ta wynika m.in. z wysokości podatków akcyzowych i opłaty paliwowej.
„Rynek paliw jest niezwykle wrażliwy na zmiany geopolityczne i makroekonomiczne. Letnie wzrosty są typowe, ale ich skala zależy od decyzji OPEC oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie” – zauważa w rozmowie z nami ekspert rynku energetycznego, dr Jan Kowalski.
Czy rząd planuje interwencję?
W obliczu prognozowanych wzrostów pojawiają się pytania o ewentualne działania osłonowe ze strony państwa. Dotychczas rząd nie ogłosił żadnych nowych mechanizmów wsparcia dla kierowców, takich jak obniżenie akcyzy czy wprowadzenie dodatkowych dopłat. W ubiegłym roku, podczas gwałtownych wzrostów cen, zastosowano tymczasowe obniżenie podatku VAT na paliwa, co jednak nie powstrzymało długoterminowego trendu wzrostowego.
Biorąc pod uwagę obecną sytuację budżetową, eksperci wątpią, aby w najbliższym czasie wprowadzono znaczące ulgi. Zamiast tego kierowcy mogą rozważyć oszczędności poprzez korzystanie z aplikacji porównujących ceny na stacjach lub tankowanie w dni, gdy podwyżki jeszcze nie weszły w życie.
Podsumowanie
Najbliższy tydzień przyniesie wzrost cen paliw na polskich stacjach, co odczują szczególnie osoby podróżujące w celach wakacyjnych. Analitycy e-petrol.pl sugerują, że benzyna i diesel będą droższe o 5-10 groszy na litrze. W dłuższej perspektywie kluczowe będą globalne trendy na rynku ropy oraz polityka monetarna NBP. Kierowcy powinni śledzić komunikaty i planować tankowania z wyprzedzeniem.
Foto: images.pexels.com

