Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

Rosnące ceny usług remontowych napędzają modę na majsterkowanie w Polsce

W maju 2026 roku polski rynek usług remontowo-budowlanych odnotował gwałtowny wzrost cen. Jak wynika z danych zebranych przez branżowe portale, stawki za robociznę poszły w górę średnio o 10–20% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. To sprawia, że coraz więcej gospodarstw domowych decyduje się na samodzielne wykonywanie napraw, rezygnując z pomocy profesjonalistów.

Dlaczego fachowcy są drożsi niż kiedykolwiek?

Przyczyn podwyżek jest kilka. Przede wszystkim wzrosły koszty materiałów budowlanych, które w ciągu ostatnich dwóch lat podrożały o kolejne 15–25%. Do tego dochodzi presja płacowa – wykwalifikowani pracownicy żądają wyższych wynagrodzeń, a ich brak na rynku dodatkowo winduje ceny. Według ekspertów z Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, średnia stawka za godzinę pracy hydraulika czy elektryka w dużych miastach przekracza już 120 zł brutto.

Koszty drobnych napraw biją po kieszeni

Jeszcze do niedawna wezwanie fachowca do wymiany uszczelki w kranie czy naprawy pralki kosztowało około 200–300 zł. Dziś za podobną usługę trzeba zapłacić nawet 500–600 zł, a w przypadku bardziej skomplikowanych awarii kwoty sięgają 1000 zł. Dla wielu rodzin, zwłaszcza tych z niższymi dochodami, staje się to nieopłacalne. Coraz częściej sięgają więc po narzędzia i instrukcje z internetu.

Trend DIY jako odpowiedź na inflację

Samodzielne majsterkowanie, określane popularnie jako DIY (Do It Yourself), przeżywa w Polsce prawdziwy renesans. Jak podaje portal Ceneo.pl, w pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaż zestawów narzędziowych wzrosła o 35% rok do roku, a popularność poradników wideo na YouTube dotyczących napraw domowych zwiększyła się o połowę. Polacy chętnie uczą się wymiany baterii łazienkowych, klejenia płytek czy naprawy sprzętu AGD.

„Nasi klienci coraz częściej mówią wprost: wolę sam spróbować naprawić, niż płacić krocie fachowcowi. To efekt nie tylko drożyzny, ale też większej dostępności wiedzy technicznej w sieci” – zauważa Michał Nowak, właściciel jednego z warszawskich sklepów budowlanych.

Eksperci podkreślają jednak, że nie wszystkie prace nadają się do samodzielnego wykonania. Instalacje gazowe, elektryczne czy skomplikowane konstrukcje nośne wymagają certyfikowanych specjalistów. W takich przypadkach oszczędzanie na fachowcu może skończyć się tragedią.

Przyszłość rynku usług remontowych

Analitycy rynku przewidują, że jeśli tendencja wzrostowa cen się utrzyma, w kolejnych latach możemy spodziewać się dalszego spadku popytu na profesjonalne usługi remontowe. Część firm budowlanych już teraz reaguje na sytuację, oferując pakiety usług z gwarancją stałej ceny lub promocje dla stałych klientów. Inne stawiają na specjalizację i podnoszenie jakości, aby uzasadnić wyższe stawki.

Dla przeciętnego Kowalskiego oznacza to jedno: zanim zadzwoni po hydraulika, najpierw sprawdzi film na YouTube. I często kończy się to sukcesem – oraz oszczędnością kilkuset złotych.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć