W obliczu narastających problemów z dostępem do wody w Polsce, 22 czerwca 2026 roku wystartował nowy rządowy program wsparcia finansowego dla właścicieli domów jednorodzinnych. Inicjatywa, której celem jest promowanie budowy domowych systemów retencyjnych, oferuje dofinansowanie sięgające 8 tysięcy złotych na jedno gospodarstwo domowe.
Dlaczego retencja jest tak ważna?
Polska od lat zmaga się z efektami zmian klimatycznych, które objawiają się m.in. długotrwałymi suszami przeplatanymi gwałtownymi ulewami. Według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w ostatniej dekadzie średnia roczna suma opadów w kraju nie uległa znaczącej zmianie, ale ich rozkład stał się coraz bardziej nierównomierny. Eksperci podkreślają, że kluczowym wyzwaniem staje się zatrzymanie wody w miejscu jej opadu, zamiast odprowadzania jej do kanalizacji. Budowa oczek wodnych, zbiorników na deszczówkę czy systemów rozsączających to nie tylko sposób na obniżenie rachunków za wodę, ale także działanie na rzecz ochrony przed lokalnymi podtopieniami.
Jak skorzystać z programu?
Program, o którym informuje portal Biznesinfo.pl, zakłada składanie jednego wniosku, który można złożyć elektronicznie lub w formie papierowej w wyznaczonych punktach. Jak tłumaczy Julia Bogucka, autorka artykułu na temat nowego dofinansowania, procedura została maksymalnie uproszczona, aby zachęcić jak najwięcej osób do udziału. Dofinansowanie pokrywa do 80% kosztów kwalifikowanych, a maksymalna kwota wsparcia wynosi 8 tys. zł. Pieniądze można przeznaczyć na zakup i montaż zbiorników na deszczówkę, budowę oczek wodnych, instalację systemów rozsączających lub inne rozwiązania służące magazynowaniu wody opadowej.
Kto może ubiegać się o dopłatę?
Z programu mogą skorzystać właściciele domów jednorodzinnych, którzy posiadają tytuł prawny do nieruchomości. Ważne jest, aby inwestycja była realizowana na terenie Polski i służyła wyłącznie celom domowym, a nie komercyjnym. Wnioski będą przyjmowane do wyczerpania puli środków, która w pierwszym naborze wynosi łącznie 200 milionów złotych. Eksperci szacują, że z dofinansowania może skorzystać nawet 25 tysięcy gospodarstw domowych w całym kraju.
„To krok w dobrym kierunku, ale potrzebujemy systemowych zmian w zarządzaniu wodą. Programy dopłat to tylko jeden z elementów układanki” – komentuje dr inż. Anna Kowalska, hydrolog z Politechniki Warszawskiej.
Warto dodać, że podobne inicjatywy funkcjonują już w innych krajach europejskich, m.in. w Niemczech i Holandii, gdzie retencja wody na poziomie indywidualnych posesji jest standardem. Polska, jako kraj o jednych z najniższych zasobów wodnych w Europie, ma wiele do nadrobienia w tym zakresie. Program dopłat to odpowiedź na rosnącą świadomość ekologiczną obywateli oraz na konieczność dostosowania się do nowej rzeczywistości klimatycznej.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


