Po latach sporów i politycznych przepychanek, posłowie przegłosowali w piątek 29 maja 2026 roku ustawę regulującą status prawny osób pozostających w związkach nieformalnych. Głosowanie na Wiejskiej zakończyło wielomiesięczną debatę, ale droga do ostatecznego wejścia przepisów w życie wciąż jest niepewna.
Burzliwe głosowanie i podziały w ławach poselskich
Decyzja zapadła po intensywnych negocjacjach, które ujawniły głębokie podziały wśród parlamentarzystów. Przeciwnicy reformy argumentowali, że ustawa może naruszać tradycyjne rozumienie rodziny, podczas gdy zwolennicy podkreślali konieczność dostosowania prawa do realiów społecznych XXI wieku. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w Polsce w nieformalnych związkach żyje już około 1,5 miliona osób, które dotychczas nie miały jasno określonych praw w przypadku choroby czy śmierci partnera.
Kluczowe zapisy nowej regulacji
Przyjęty projekt zakłada przyznanie osobom pozostającym w nieformalnych związkach – zarówno heteroseksualnych, jak i jednopłciowych – prawa do informacji medycznej, odwiedzin w szpitalu oraz dziedziczenia w pierwszej kolejności. Ustawa wprowadza także możliwość wspólnego rozliczania podatków, co ma ułatwić codzienne funkcjonowanie wielu rodzinom. Eksperci zwracają jednak uwagę, że przepisy nie rozwiązują wszystkich problemów – na przykład kwestia wspólnego kredytu hipotecznego czy prawa do renty rodzinnej będzie wymagała odrębnych regulacji.
Prezydenckie weto realnym zagrożeniem
Mimo że ustawa przeszła przez Sejm, jej los nie jest przesądzony. Pałac Prezydencki już wcześniej sygnalizował, że Andrzej Duda może zawetować ustawę, argumentując, że narusza ona konstytucyjne gwarancje ochrony rodziny. Prawnicy przypominają, że podobne kontrowersje towarzyszyły w 2020 roku próbom uregulowania związków partnerskich. Jeśli prezydent skorzysta z prawa weta, Sejm będzie potrzebował większości kwalifikowanej trzech piątych głosów, aby je odrzucić, co w obecnym układzie sił wydaje się mało prawdopodobne.
Teraz ustawa trafi do Senatu, który może wprowadzić poprawki. Jeśli izba wyższa opowie się za zmianami, dokument wróci do Sejmu. W najoptymistyczniejszym scenariuszu nowe przepisy mogłyby wejść w życie jeszcze w 2026 roku, ale polityczne zawirowania każą zachować ostrożność w prognozach.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


