Przez lata Turcja uchodziła za jeden z najtańszych i najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych w Europie, kusząc turystów piaszczystymi plażami, ciepłym morzem oraz bogatą ofertą hoteli all inclusive. W ostatnich miesiącach ten pozytywny wizerunek ulega jednak wyraźnemu osłabieniu. Zmiana kursu walutowego oraz gwałtowny wzrost cen w lokalnych sklepach i restauracjach sprawiają, że coraz więcej urlopowiczów zaczyna odczuwać finansowe skutki pobytu nad Bosforem.
Inflacja i osłabienie liry a koszty wakacji
W 2025 roku turecka lira straciła na wartości wobec euro i dolara o około 30%, co teoretycznie powinno działać na korzyść zagranicznych gości. Paradoksalnie jednak, w wielu nadmorskich kurortach ceny posiłków, napojów i pamiątek poszły w górę o 40–60% w stosunku do poprzedniego sezonu. Właściciele hoteli i pensjonatów tłumaczą to wzrostem kosztów energii, paliwa i importowanych produktów spożywczych. Jak podkreśla Mehmet Yılmaz, przewodniczący Stowarzyszenia Hotelarzy Regionu Antalya: „Niestety, w tym roku musieliśmy podnieść ceny pakietów all inclusive średnio o 25%. W przeciwnym razie nie bylibyśmy w stanie utrzymać standardu usług”.
Mniej turystów w popularnych kurortach
Branża hotelarska alarmuje, że w takich miejscowościach jak Alanya, Side czy Kemer liczba rezerwacji spadła w czerwcu 2026 roku o blisko 15% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Polscy turyści, którzy stanowią jedną z największych grup przyjezdnych, coraz częściej decydują się na skrócenie pobytu lub wybór tańszych opcji – np. apartamentów z aneksem kuchennym zamiast pełnego wyżywienia. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego Turcji, w maju 2026 roku liczba przyjazdów z Polski spadła o 12% rok do roku.
„Turcja przestaje być synonimem taniego luksusu. Jeśli trend się utrzyma, w 2027 roku możemy stracić nawet 20% gości z Europy Środkowo-Wschodniej” – ostrzega prof. Ayşe Demir z Uniwersytetu w Stambule, specjalizująca się w ekonomii turystycznej.
Co dalej z wakacyjnym kierunkiem?
Eksperci zwracają uwagę, że podobne zjawisko wystąpiło już wcześniej w Grecji i Hiszpanii, gdzie po latach niskich cen nastąpił stopniowy wzrost kosztów życia turystycznego. W przypadku Turcji dodatkowym czynnikiem jest niepewność polityczna oraz okresowe napięcia w relacjach międzynarodowych, które mogą zniechęcać część urlopowiczów. Mimo to, ze względu na łagodny klimat i bogatą ofertę kulturalną, kraj ten wciąż pozostaje atrakcyjną opcją – pod warunkiem, że turyści przygotują się na wyższe wydatki. Dla wielu Polaków może to oznaczać konieczność poszukiwania tańszych alternatyw, takich jak Egipt, Tunezja czy Bułgaria.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


