Wzrost kosztów utrzymania, podwyżki rat kredytów oraz systematycznie rosnące rachunki za media powodują, że sytuacja finansowa wielu polskich gospodarstw domowych ulega znacznemu pogorszeniu. Z najnowszych danych Biura Informacji Gospodarczej (BIG InfoMonitor) wynika, że model zadłużenia obywateli ulega fundamentalnej zmianie – zamiast pojedynczych, incydentalnych zaległości, coraz częściej mamy do czynienia z wieloma równoczesnymi zobowiązaniami, które nakładają się na siebie.
Wielowymiarowe zadłużenie – nowe zjawisko na rynku
Eksperci BIG InfoMonitor zwracają uwagę, że jeszcze kilka lat temu typowy dłużnik miał do spłaty jedną, maksymalnie dwie faktury lub raty kredytu. Obecnie średnia liczba zaległych zobowiązań na jednego dłużnika wzrosła do czterech–pięciu, a w skrajnych przypadkach sięga nawet kilkunastu. Oznacza to, że gospodarstwa domowe tracą płynność finansową na wielu frontach jednocześnie: od kredytów hipotecznych i konsumpcyjnych, przez rachunki za prąd, gaz czy czynsz, aż po opłaty telekomunikacyjne i abonamenty.
„To już nie jest kwestia jednej nieprzemyślanej decyzji czy chwilowego braku gotówki. Mamy do czynienia z systemowym przeciążeniem budżetów domowych, gdzie każdy kolejny wydatek staje się kroplą przelewającą czarę” – komentuje dr hab. Anna Kowalska, ekonomistka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, specjalizująca się w analizie zadłużenia konsumenckiego.
Przyczyny narastającego problemu
Głównymi motorami wzrostu zadłużenia są: utrzymująca się od kilku kwartałów wysoka inflacja, która bezpośrednio przekłada się na ceny żywności, paliw i usług; podwyżki stóp procentowych, które zwiększyły raty kredytów nawet o 40–60% w porównaniu z 2021 rokiem; a także rosnące koszty energii i ogrzewania. W efekcie, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, realne dochody rozporządzalne wielu rodzin spadły, co zmusza je do sięgania po kredyty konsumpcyjne lub korzystania z limitów na kartach kredytowych, by utrzymać dotychczasowy standard życia.
Skutki społeczne i gospodarcze
Zmiana struktury zadłużenia ma poważne konsekwencje nie tylko dla samych dłużników, ale także dla całej gospodarki. Wzrost liczby wielokrotnych zaległości prowadzi do większej liczby postępowań windykacyjnych, zajęć komorniczych oraz wniosków o upadłość konsumencką. W 2025 roku liczba ogłoszonych upadłości konsumenckich w Polsce wzrosła o 15% w porównaniu z rokiem poprzednim, a prognozy na 2026 rok są jeszcze bardziej pesymistyczne.
Specjaliści apelują o większą edukację finansową oraz wprowadzenie mechanizmów wczesnego ostrzegania dla osób zagrożonych utratą płynności. Wskazują, że kluczowe jest monitorowanie nie tylko pojedynczych rachunków, lecz całego portfela zobowiązań.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


