Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

truck driver clock

Czas letni czy zimowy? Nowa propozycja dla branży transportowej

Wraz z nadchodzącą zmianą czasu, która w tym roku przypada w nocy z 26 na 27 października, wraca gorąca dyskusja w środowisku logistycznym. Dla przedsiębiorców transportowych, kierowców tirów i dostawców, dwukrotne w ciągu roku przestawianie zegarków to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim realny problem organizacyjny i ekonomiczny, wpływający na harmonogramy, czas pracy kierowców i koszty operacyjne.

Koniec sezonowego przestawiania zegarków? Branża transportowa czeka na decyzję

Od lat wiele organizacji branżowych, w tym związki przewoźników, kwestionuje zasadność tego rozwiązania. Głównym argumentem jest destabilizacja rozkładów jazdy, konieczność dostosowania systemów śledzenia przesyłek oraz potencjalne naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców w kluczowym momencie zmiany. W Unii Europejskiej, której rynek jest priorytetem dla polskich firm transportowych, dyskusja o zniesieniu zmiany czasu trwa od 2018 roku, jednak brak jednomyślności ws. wyboru czasu stałego (letniego lub zimowego) paraliżuje decyzje.

Nowy pomysł na rozwiązanie impasu: czas całoroczny pośredni

W odpowiedzi na ten patrz, do polskiego Sejmu trafiła nowa, kompromisowa propozycja. Zaproponowano wprowadzenie na stałe tzw. czasu środkowoeuropejskiego, który jest pośredni między czasem letnim a zimowym. W praktyce oznaczałoby to przesunięcie strefy czasowej o pół godziny do przodu względem obecnego czasu zimowego (UTC+1:30).

Dla branży TSL (Transport-Spedycja-Logistyka) takie rozwiązanie mogłoby mieć konkretne konsekwencje:

  • Ujednolicenie rozkładów: Stały czas przez cały rok eliminuje konieczność korekty rozkładów jazdy i harmonogramów dostaw dwa razy do roku.
  • Prognozowanie operacyjne: Łatwiejsze planowanie tras, zwłaszcza w transporcie międzynarodowym, bez półrocznych wahań wschodu i zachodu słońca.
  • Bezpieczeństwo: Stałe warunki oświetleniowe w kluczowych porach dostaw (rano i wieczorem) mogłyby wpłynąć na statystyki wypadkowości.

Doświadczenia światowe a europejski transport

W innych częściach świata, jak np. w niektórych stanach USA czy prowincjach Kanady, eksperymenty z czasem stałym już trwają. Dla europejskich przewoźników kluczowe jest jednak zharmonizowane rozwiązanie w całej UE. Brak jednolitości między krajami członkowskimi stworzyłby koszmar logistyczny, wymuszając ciągłe przeliczanie czasów przejazdu i dostaw na granicach wewnętrznych.

Pomysł zmiany czasu narodził się historycznie głównie z pobudek energetycznych. Dziś, w dobie zaawansowanej logistyki i globalnych łańcuchów dostaw, korzyści te są marginalne w porównaniu z wyzwaniami, jakie zmiana stawia przed sektorem transportowym. Decyzja o przyszłości czasu w Polsce i Europie będzie miała bezpośredni wpływ na efektywność tysięcy polskich firm transportowych, ich konkurencyjność na rynku europejskim oraz warunki pracy setek tysięcy kierowców.

Foto: images.iberion.media

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *