Koniec rządowej tarczy paliwowej
Od 1 lipca 2026 roku kierowcy w Polsce muszą przygotować się na wyraźny wzrost cen paliw. Tego dnia przestają obowiązywać ostatnie elementy rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”, który przez ostatnie miesiące miał łagodzić skutki wzrostu cen ropy naftowej i paliw gotowych. W praktyce oznacza to powrót wyższej stawki podatku VAT, zniesienie limitów cen maksymalnych oraz większe zróżnicowanie cen między poszczególnymi stacjami benzynowymi.
Co dokładnie się zmienia?
Pakiet antyinflacyjny, wprowadzony w odpowiedzi na gwałtowny wzrost kosztów surowców energetycznych, obejmował m.in. tymczasowe obniżenie stawki VAT na paliwa silnikowe oraz zamrożenie cen na określonym poziomie. Od 1 lipca stawka VAT wraca do standardowych 23%, co bezpośrednio przełoży się na wyższe rachunki na dystrybutorze. Ponadto zniesione zostają wszelkie regulacje administracyjne dotyczące maksymalnych cen paliw, co oznacza, że każda stacja będzie mogła swobodnie kształtować swoje cenniki w zależności od kosztów zakupu i marży.
Jak wynika z analiz rynkowych, już w pierwszych dniach lipca można spodziewać się podwyżek rzędu 30–50 groszy na litrze benzyny i oleju napędowego. Eksperci podkreślają, że skala wzrostu będzie zależeć od lokalnych uwarunkowań oraz strategii poszczególnych sieci stacji. Większe sieci, które mają możliwość negocjowania lepszych warunków u dostawców, mogą utrzymać niższe ceny, podczas gdy mniejsze, niezależne punkty mogą być zmuszone do szybszego przerzucenia kosztów na klientów.
Kontekst i prognozy
Decyzja o wygaszeniu tarczy paliwowej nie jest zaskoczeniem – była ona od początku planowana jako rozwiązanie tymczasowe, mające na celu ochronę budżetów domowych w okresie największych wahań cen surowców. Obecnie, gdy sytuacja na globalnych rynkach ropy nieco się ustabilizowała, rząd uznał, że dalsze utrzymywanie obniżek podatkowych nie jest konieczne. Warto przypomnieć, że podobne mechanizmy stosowano w innych krajach Unii Europejskiej, np. w Niemczech czy Francji, gdzie również stopniowo wycofywano dopłaty do paliw.
Dla przeciętnego kierowcy oznacza to wzrost miesięcznych wydatków na paliwo nawet o 100–150 złotych, w zależności od intensywności użytkowania samochodu. Analitycy rynku paliw przewidują, że w dłuższej perspektywie ceny mogą jeszcze wzrosnąć, jeśli sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie lub w Rosji ulegnie dalszemu zaostrzeniu. Warto również śledzić notowania ropy Brent, które w ostatnich tygodniach oscylują wokół 85 dolarów za baryłkę.
„Koniec tarczy to sygnał, że rząd uznaje inflację za opanowaną, ale dla kierowców oznacza to realny wzrost kosztów. Warto rozważyć oszczędniejszą jazdę lub poszukiwanie tańszych stacji poza głównymi trasami” – komentuje ekspert rynku paliw, dr hab. Marcin Kowalski z Instytutu Transportu Samochodowego.
Podsumowując, od 1 lipca kierowcy muszą liczyć się z wyższymi rachunkami na stacjach benzynowych. Zniesienie tarczy antyinflacyjnej to decyzja, która wpłynie na budżety milionów Polaków, zwłaszcza tych codziennie dojeżdżających do pracy czy prowadzących działalność transportową. Warto monitorować ceny i korzystać z porównywarek paliw, aby znaleźć najkorzystniejsze oferty w swojej okolicy.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


