W lesie nieopodal Grodziska Mazowieckiego, około godziny jazdy od Łodzi, znajduje się nietypowe miejsce. To prawdziwe cmentarzysko samochodów, które niegdyś stanowiło imponującą kolekcję pojazdów. Dziś większość z nich niszczeje wśród drzew, porośnięta mchem i korozją.
Jakie auta można tam znaleźć?
Na terenie leśnego składowiska spoczywają głównie pojazdy z lat 70. i 80. XX wieku. Wśród nich są zarówno polskie Fiaty 126p i 125p, jak i modele zachodnie, takie jak Volkswagen Garbus czy Mercedes-Benz W123. Część z nich to prawdziwe perełki dla kolekcjonerów – auta w rzadkich wersjach nadwozia lub z oryginalnym wyposażeniem. Niestety, lata wystawienia na działanie wilgoci i mrozu sprawiły, że większość pojazdów jest w bardzo złym stanie technicznym.
Skąd się wzięły te samochody?
Według nieoficjalnych informacji, miejsce to było niegdyś prywatną kolekcją pasjonata motoryzacji. Z czasem, z powodu braku środków lub miejsca, pojazdy zostały porzucone. Podobne historie zdarzają się w całej Polsce – przykładami są znane „cmentarzyska” w okolicach Krakowa czy Wrocławia. Eksperci zwracają uwagę, że wiele takich miejsc może kryć pojazdy o dużej wartości historycznej, ale ich odzyskanie wymaga często żmudnych negocjacji z właścicielem gruntu.
„Każde takie znalezisko to jak archeologiczne wykopalisko – mówi Marek Kowalski, rzeczoznawca samochodowy. – Niestety, często okazuje się, że auta są tak zniszczone, że nadają się tylko na części zamienne.”
Co dalej z tym miejscem?
Nie wiadomo, czy teren zostanie uporządkowany, czy też pojazdy pozostaną tam na zawsze. Lokalne władze nie podjęły jeszcze decyzji w tej sprawie. Dla miłośników motoryzacji jest to jednak przestroga – pasja do kolekcjonowania wymaga nie tylko środków, ale i odpowiedniego zaplecza do przechowywania pojazdów. W przeciwnym razie nawet najpiękniejsze klasyki mogą skończyć jako leśne cmentarzysko.
Foto: images.pexels.com

