Ministerstwo Finansów, pod kierunkiem wiceministra Jarosława Nenemana, wprowadza zamieszanie w systemie podatkowym, które może odbić się na całej gospodarce, w tym na sektorze transportowym. Podczas gdy przedsiębiorcy logistyczni zmagają się z wysokimi kosztami eksploatacji, państwo traci setki milionów złotych rocznie z tytułu nieopodatkowanych e-papierosów. Wszystko przez legislacyjny bałagan i brak kompleksowych rozwiązań.
Wąska regulacja zamiast systemowego rozwiązania
Z dokumentów resortu wynika, że forsowany jest wycinkowy projekt (UD308), nakładający 40-złotową akcyzę tylko na wkłady do e-papierosów indukcyjnych. To zaledwie około 1% całego rynku. Tymczasem kompleksowy projekt (UD363), który objąłby akcyzą wszystkie zbiorniki do e-papierosów i zamknął lukę podatkową, utknął w konsultacjach. Taka strategia oznacza, że fiskus celowo rezygnuje z ogromnych wpływów do budżetu.
Milionowe straty tygodniowo
Eksperci wskazują, że każdy tydzień zwłoki w uszczelnieniu systemu to dziesiątki milionów złotych strat. Te fundusze mogłyby zostać przeznaczone na inwestycje w infrastrukturę drogową czy stabilizację cen paliw, co jest kluczowe dla tysięcy polskich firm transportowych i przewoźników międzynarodowych. Niestabilność fiskalna państwa przekłada się bezpośrednio na niepewność w biznesie.
„Państwo koncentruje się na fragmencie rynku, podczas gdy jego większość pozostaje poza skutecznym systemem opodatkowania” – czytamy w analizach. To podejście budzi poważne wątpliwości co do zarządzania finansami publicznymi.
Konsekwencje dla branży TSL i kierowców
Dla branży transportowej, gdzie każda złotówka w kosztach ma znaczenie, skuteczne zarządzanie podatkami przez państwo jest sprawą fundamentalną. Ucieczka miliardów z akcyzy oznacza mniejsze wpływy, które mogłyby zasilić Fundusz Dróg Samochodowych czy programy wsparcia dla modernizacji flot. Wielu przedsiębiorców, szukając oszczędności, przegląda lokalne portale z ogłoszeniami, aby znaleźć tańsze części lub pojazdy. Tymczasem systemowe problemy w finansach państwa są znacznie poważniejsze.
Kierowcy zawodowi, często użytkujący e-papierosy, również są częścią tego rynku. Brak jasnych i sprawiedliwych regulacji podatkowych tworzy nierówne warunki i zachęca do szarej strefy, co ostatecznie szkodzi uczciwym podatnikom i firmom. Stabilne prawo podatkowe jest niezbędne do planowania długoterminowych inwestycji, na przykład w nowoczesne, ekologiczne ciężarówki.
Potrzeba pilnych i szerokich reform
Sytuacja wymaga natychmiastowych i odważnych decyzji. Zamiast regulować marginesy, ministerstwo powinno wdrożyć projekt UD363, który uszczelni system. Dla sektora transportowego w Polsce i Europie kluczowe jest, aby państwo efektywnie gromadziło środki na inwestycje infrastrukturalne. Kierowcy i właściciele firm spedycyjnych, planując trasy, często sprawdzają aktualne ceny paliw w kraju, aby optymalizować koszty. Równie ważna jest pewność, że system podatkowy działa racjonalnie i nie generuje niepotrzebnych luk, obciążających pośrednio całą gospodarkę.
Legislacyjny bałagan w resorcie finansów to sygnał ostrzegawczy dla wszystkich podmiotów gospodarczych. W czasach niepewności ekonomicznej sprawne i przewidywalne państwo jest najlepszym sojusznikiem biznesu, także tego z branży transportowej.
Foto: images.iberion.media
📷 Galeria zdjęć


