Wzrost napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, szczególnie w kluczowej dla światowego transportu ropy cieśninie Ormuz, stawia pod znakiem zapytania stabilność cen paliw w Europie. Dla sektora transportowego, gdzie koszty paliwa stanowią znaczną część wydatków operacyjnych, każda zmiana na rynku ropy ma bezpośrednie przełożenie na rentowność przewozów. W rozmowie z portalem Petrol24.pl Daniel Obajtek, poseł do Parlamentu Europejskiego i były prezes PKN Orlen, analizuje realne zagrożenia i ich wpływ na polskich przewoźników oraz kierowców zawodowych.
Bezpieczeństwo dostaw a ceny na stacjach
Jak wskazuje Obajtek, bezpośrednie fizyczne przerwanie dostaw ropy do Polski i Europy Środkowej na razie nie następuje, głównie dzięki wcześniejszej dywersyfikacji szlaków importu. Kluczową rolę odgrywa tu infrastruktura logistyczna, taka jak Naftoport w Gdańsku czy magazyny PERN. Jednak sam rynek reaguje błyskawicznie. Przez cieśninę Ormuz przepływa około 20% światowej podaży ropy, co natychmiast przekłada się na wzrost notowań baryłki i wycenę ryzyka przez inwestorów.
„Rynek wycenia scenariusz pogorszenia sytuacji, który jeszcze się nie zmaterializował” – podkreśla Daniel Obajtek.
Oznacza to, że ceny paliw na stacjach już teraz zawierają wyraźną premię za ryzyko. Przy poziomie ropy Brent w przedziale 104-112 USD za baryłkę i korzystnym kursie dolara poniżej 3,70 zł, ceny detaliczne w Polsce są relatywnie wyższe niż wynikałoby to z surowych wskaźników rynkowych.
Porównanie z poprzednim okresem i rola państwa
Obajtek zwraca uwagę, że w porównaniu z końcówką rządów PiS, dzisiejsze ceny są mniej korzystne w relacji do notowań ropy i dolara. Sugeruje to większe przenoszenie kosztów i ryzyka na końcowego konsumenta, w tym na przedsiębiorstwa transportowe. Jego zdaniem reakcja obecnych władz na geopolityczne impulsy jest spóźniona i zbyt punktowa.
„Przy tak silnym impulsie geopolitycznym potrzebne jest aktywne zarządzanie marżami i jasna polityka stabilizacyjna” – ocenia były prezes Orlenu. Podkreśla, że część krajów europejskich już wprowadziła mechanizmy chroniące zarówno konsumentów, jak i przemysł przed gwałtownymi wahaniami.
Perspektywy dla transportu i logistyki
W perspektywie najbliższych 3-6 miesięcy branża transportowa powinna przygotować się na wysoką zmienność, a niekoniecznie na jednorazowy skok cen. Scenariusze są jednak uzależnione od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie.
- Scenariusz optymistyczny: Uspokojenie napięć może prowadzić do stabilizacji cen.
- Scenariusz pesymistyczny Przedłużający się kryzys grozi utrwaleniem się wysokich stawek, gdzie poziom powyżej 7 zł za benzynę Pb95 i 8 zł za olej napędowy może stać się nową normą.
Dla firm spedycyjnych i właścicieli flot samochodów dostawczych, ciężarówek czy busów oznacza to konieczność elastycznego planowania kosztów i rozważenia renegocjacji stawek z klientami. Kluczowa staje się również efektywność zarządzania flotą i optymalizacja tras.
Rola Orlenu i bezpieczeństwo energetyczne
Zdaniem Obajtka, rola PKN Orlen powinna dziś polegać na stabilizowaniu rynku, a nie na biernym przenoszeniu globalnej zmienności na odbiorców. Obejmuje to zapewnienie ciągłości dostaw, odpowiedzialną politykę zapasów oraz ograniczanie nadmiernych wahań cen. Dla przewoźników hurtowy dostęp do stabilnie wycenianego paliwa ma fundamentalne znaczenie dla budżetowania długoterminowych kontraktów.
Infrastruktura, w tym kontrakty LNG i dywersyfikacja dostaw zrealizowana w poprzednich latach, daje Polsce pewne zabezpieczenie, choć nie chroni w pełni przed wzrostem cen na rynku światowym. Obajtek krytycznie odnosi się do tempa transformacji energetycznej, wskazując na wyhamowanie projektów jądrowych (SMR), co jego zdaniem zwiększa wrażliwość całego systemu na zewnętrzne szoki.
Dla europejskiego i polskiego transportu kluczowe w nadchodzących miesiącach będzie śledzenie nie tylko sytuacji w Ormuzie, ale także polityki stabilizacyjnej rządu oraz działań największego krajowego koncernu paliwowego. Brak spójnej, systemowej reakcji może oznaczać dodatkowe obciążenie finansowe dla i tak zmagającej się z wysokimi kosztami branży TSL.
Foto: petrol24.pl
