Rząd zapowiada wprowadzenie Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI) od 2027 roku, które mają zachęcić Polaków do długoterminowego oszczędzania. Choć na pierwszy rzut oka brzmi to jak korzystne rozwiązanie, eksperci zwracają uwagę na istotny haczyk: zwolnienie z podatku Belki nie będzie obowiązywać bez ograniczeń.
Zgodnie z projektem, zyski z inwestycji zgromadzonych na OKI będą wolne od 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych, ale tylko do określonego limitu. Po przekroczeniu tego progu inwestorzy będą musieli zapłacić inną daninę. Szczegóły dotyczące wysokości limitu oraz stawki podatku powyżej niego nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone, ale w kręgach finansowych mówi się o kwocie około 100 tysięcy złotych rocznego depozytu.
Mechanizm OKI ma działać podobnie do dobrze znanych w Polsce Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) czy Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), jednak z pewnymi modyfikacjami. W przeciwieństwie do IKE, gdzie środki są zamrożone do osiągnięcia wieku emerytalnego, OKI ma umożliwiać wypłatę zgromadzonych środków w dowolnym momencie, co czyni je bardziej elastycznym narzędziem. To jednak rodzi pytania o stabilność rynku i potencjalne ryzyko nadużyć.
Eksperci z dziedziny finansów osobistych podkreślają, że choć OKI mogą być atrakcyjne dla średnio zamożnych oszczędzających, to dla osób o wyższych dochodach ulga podatkowa może być iluzoryczna. „W praktyce, jeśli limit zostanie ustawiony na relatywnie niskim poziomie, OKI będą korzystne głównie dla osób, które inwestują niewielkie kwoty. Dla tych, którzy planują większe oszczędności, lepszym rozwiązaniem mogą być tradycyjne fundusze inwestycyjne lub obligacje” – komentuje analityk rynku kapitałowego, dr hab. Andrzej Kowalski z SGH.
Warto również zwrócić uwagę na kontekst makroekonomiczny. Polski rząd, wprowadzając OKI, stara się zwiększyć stopę oszczędności krajowych, która od lat utrzymuje się na niskim poziomie. Według danych NBP, w 2025 roku stopa oszczędności wyniosła zaledwie 7,5%, co jest jednym z najniższych wyników w Unii Europejskiej. Nowe konta mają pomóc w finansowaniu krajowych inwestycji, ale krytycy wskazują, że bez odpowiednich zachęt podatkowych efekt może być mizerny.
Podsumowując, OKI to krok w dobrym kierunku, ale nie rewolucja. Inwestorzy powinni uważnie śledzić szczegóły projektu ustawy, które mają zostać opublikowane jeszcze w 2026 roku. Kluczowe będzie poznanie dokładnego limitu zwolnienia oraz zasad opodatkowania nadwyżki, aby móc świadomie planować swoje finanse.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


